2020/01/19

Pieprznik Grozowy #19 (13-19.01.2020)


Cześć. Przed wami przegląd tytułów, które wpadły mi w oko w ciągu mijającego tygodnia. Dobrego dnia!

klik
Wydawnictwo Phantom Books wrzuciło taką grafikę z planem wydawniczym na najbliższe miesiące. Jak widać (wiem, słabo widać:) szykuje się dużo dobrego... Właściwie to chciałbym przeczytać wszystko. 😅

klik
25 marca premierę będzie miała nowa książka Przemysława Piotrowskiego - "Piętno". Za okładkę odpowiada Dark Crayon. Kawał dobrej roboty, jeśli w środku będzie równie niepokojąco, co na zewnątrz, to ja to chcę! Wydawnictwo Czarna Owca.

"Igor Brudny to twardy warszawski glina, który woli nie wracać do swojej przeszłości. Tym razem może jednak nie mieć innego wyjścia.
Zielona Góra. Mężczyzna bliźniaczo podobny do Brudnego jest poszukiwany w sprawie wyjątkowo brutalnego morderstwa. Komisarz musi wrócić do rodzinnego miasta, by oczyścić się z podejrzeń i rozwikłać tajemnicę swojego pochodzenia.
Na miejscu działa już zespół śledczych dowodzony przez inspektora Romualda Czarneckiego. Brutalność mordercy nie pozostawia wątpliwości – to dopiero początek. Obecność Brudnego dodatkowo komplikuje całą sprawę. Czarnecki jest przekonany, że komisarz może okazać się kluczem do złapania sprawcy. Ale czy może mu zaufać?"

klik
29 stycznia premierę będzie miał "Przedwieczny zew" Andrzeja Wardziaka. Urocza okładka może okazać się w tym przypadku zwodnicza, bo zanosi się na całkiem krwawą historię... Wydawnictwo WarBook.

"Poczuła zapach zanieczyszczonego powietrza. Smak skażonej wody. I ogarnął ją gniew na widok zniszczonego Świata. Jej Świata.
Katarzyna Piskorczyk, antropolożka i alpinistka, wyrusza na wyprawę w Himalaje, gdzie odkryto starożytną jaskinię. Jej córka Lena, która zostaje w Warszawie, pewnego razu w czasie niezbyt udanej randki zauważa dziwnie zachowującego się psa. Po powrocie do domu dowiaduje się, że coś złego dzieje się ze zwierzętami na całym świecie...
(...)
Kipiała od przepełniającej ją energii. Nie zamierzała teraz tworzyć. Teraz zamierzała zabijać. Nastał czas kłów i pazurów. Czas krwi i łez. A na świecie była zaledwie garstka osób, które mogły powstrzymać przedwieczną siłę..."

klik
Wydawnictwo IX reaktywuje w tym roku "Mapę cieni". Co ciekawe, wznowienie będzie wzbogacone o dodatkowe opowiadanie (a kto wie, może więcej niż jedno?) - "Zniekształcenie" Bartłomieja Fitasa. Pierwszego wydania "Mapy cieni" nie posiadam, a miałem na tę książkę ochotę. Teraz mam jeszcze większą.

klik

"Z tej książki dowiesz się, że zabić cię może: taniec, brudne ręce, seks, w zasadzie wszystko…" -  brzmi optymistycznie... "Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości" - Jennifer Wright. Premiera 26 lutego, Wydawnictwo Poznańskie.

"W 1518 roku kobieta zaczęła tańczyć w centrum Strasburga. Po tygodniu dołączyły do niej 34 osoby, po miesiącu kolejne 400. Wszyscy zmarli z powodu ataków serca, udarów mózgu, wycieńczenia organizmu. Zatańczyli się na śmierć.
Od stuleci ludzkość była nawiedzana przez śmiercionośne plagi. Od czasów Imperium Rzymskiego, przez średniowiecze, aż po XX wiek dżuma, gruźlica, cholera i inne choroby starały się zabić jak najwięcej osób.
„Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości” pozwala spojrzeć nam na najmroczniejsze chwile w historii. Z lekkością i humorem poznać najtragiczniejsze zarazy oraz bohaterów, którzy z nimi walczyli".

klik
"Kolejne upiorne opowieści po zmroku" - trzeci tom opowiadań grozy Alvina Schwartza. Premiera 11 lutego, Wydawnictwo Zysk i S-ka. 

"Alvin Schwarz po raz ostatni już zabiera czytelników do świata swoich upiornych opowieści. Potrafią nas przerazić najróżniejsze rzeczy i zjawiska. Przerażają nas umarli, przerażają ciemności, nocne szelesty, trzaski, wrzaski i tajemnicze szepty. Ze strachem reagujemy na niewyraźne kształty albo na odgłosy zbliżających się kroków. Boimy się dziwnych zdarzeń i koszmarów, które… czasami okazują się rzeczywistością.
Zwykle staramy się unikać sytuacji, które mogą wywołać strach, a jednak wciąż opowiadamy sobie niesamowite historie. Na przykład o przedwczesnym spotkaniu ze śmiercią. O smacznych potrawach z ludzkiego mięsa. O tajemniczym psie, nawiedzającym dom samotnego mężczyzny. O dziwnych stworach, obejmujących w nocy władzę nad mokradłami. O dziewczynie, wychowywanej przez wilki, albo o pewnym rancho w Teksasie, na którym zadomowił się poltergeist".

klik
Intrygująca zapowiedź od wydawnictwa Znak - "Kto chce jeść mięso, musi umieć zabić" Łukasza Stachniaka. Wbrew pozorom nie jest to żaden wegetariański manifest... 😉 Premiera 25 marca.

"Poznaj tajemnice warszawskiej Wilczej Wyspy. Nie miałeś pojęcia, że ona istniała.
Warszawa, początek XX wieku. Miasto nie jest stolicą, bo i kraju nie ma na mapie. Są za to nędza, przemoc i zgnilizna, także ta moralna. Wśród wiślanych mokradeł majaczy niedostępna i tajemnicza Wilcza Wyspa. Jej mieszkańcy skrywają wiele sekretów. Lepiej się do niej nie zbliżać. To niebezpieczne.
Autor "Czarnego charakteru" udaje się w swojej najnowszej powieści na warszawskie nabrzeża. Jest onirycznie, mrocznie i niepokojąco. Ta książka, jak mgliste bagno, zaskakuje i wciąga bez reszty".

klik
A tak prezentuje się okładka "Tajemniczej studni" Tomasza Siwca. Za grafikę odpowiada Joanna Widomska, tytuł ukaże się już w lutym. 

"Wakacje nie zaczęły się najlepiej. Reni zdechł ukochany chomik — Rambo. Wraz z trójką najlepszych przyjaciół, postanawiają pochować zwierzę w nieczynnej studni pod lasem. Nieoczekiwanie Rambo powraca do właścicielki cały i zdrowy. Okazuje się, że tajemnicza studnia ma nie tylko magiczne właściwości, ale także skrywa przerażającą tajemnicę."

2020/01/13

Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2019 - część 1 z 2

"Ostatecznie potrafimy się tylko przewrócić, umrzeć. Puff. Koniec. Nie zrobiliśmy chociażby kroku w którąkolwiek ze stron, a nasza odyseja nawet się nie zaczęła. Tak widzę siebie, gdy patrzę w niebo. Gdy widzę bezkres, którego nie znam, którego się boję, bo go nie poznam, bo umrę bez wiedzy na temat czegokolwiek. Po śmierci po prostu wyparuję, a mój skroplony cień co najwyżej da szanse kolejnemu istnieniu spojrzeć w pustkę. To właśnie życie." - Maciej Kaźmierczak "Zobacz"
Na "Sny umarłych 2019" składają się utwory 32 osób (31 opowiadań + 10 krótkich wierszy). W rzeczywistości okładka jest znacznie ciemniejsza, na tyle, że nie widać leżącego psa. Książka ma ponad 500 stron gęsto upakowanego tekstu - jest co czytać. Zanim przejdę do swoich wrażeń z lektury, chciałbym podkreślić, że jeśli coś mi nie podeszło, nie oznacza to, że było złe czy słabe. Oznacza, że nie trafiło w mój gust. Po prostu. Nic więcej. A jak zapewne wiecie, jestem fanem pos#anych horrorów w wykręconych klimatach więc cóż... Prawdopodobnie to właśnie te opowiadania, które nie przypadły mi do gustu, są najlepszymi reprezentantami gatunku... W końcu weird fiction kojarzy się z czymś znacznie bardziej 'ambitnym' niż b-klasowy horror. Jakby nie było - jeśli chcesz poczuć dreszcz niepokoju - "Sny umarłych" go gwarantują. Bez względu na osobiste preferencje odnośnie literackiej grozy.

klik

Marta Kładź-Kocot – "To nie ja stwarzam światy"

Początki zazwyczaj są ciężkie... Do mnie nie przemówiło. Za dużo rozkminiania, za mało 'opowieści'. Nie wiem nawet czy je odpowiednio zinterpretowałem, ale jak dla mnie droga ku temu była stanowczo zbyt chaotyczna...

Jakub Tyszkowski – "Dom Lota"
Obrzydliwe. Wizje rodem z 'bad tripa', przedstawione z wielką intensywnością. Na koniec zastanawiasz się o co w ogóle chodziło i czy wpuszczenie takich rzeczy do swojej głowy to był dobry pomysł...

Ian Giedrojć – "Król karaluchów"
O, to mi się podobało! Ciężki klimat. Samotny staruszek zajmuje się produkcją protez kończyn. Ma problemy z głową, karaluchami i w ogóle... Taki weird lubię. Gęsta rzecz, ale możliwa do przełknięcia przez przeciętnego czytelnika.

Leszek Baderski – "Muzyka Adriana Gawlikowskiego"
Techno party, Wielcy Przedwieczni i rosyjska mafia? Tak. Ciekawe połączenie, prawda? Czytało się dobrze ale nie było żadnego WOW! na końcu. Tzn. ja nie zrobiłem "WOW!".

Paulina Rezanowicz – "Wyrodna"
Nastrojowe, takie bardzo klasyczne. Matka bliźniąt robi deal z podejrzanym przystojniakiem. Kończy się jak wszystkie takie historie... Dobre dla dziewczyn ;) Dla mnie za delikatne.

Bartłomiej Fitas – "Cela numer siedem"
Pustynia, robale jak w "Diunie" i młody chłopak z obsesją na punkcie tytułowej celi w odizolowanym więzieniu. Spoko się czytało i to w sumie tyle. Kurde no, chyba miałem nadzieję na coś więcej...

Jakub Luberda – "Rzeźnia Numer D"
Facet wraca ze sklepu i po drodze wpada w kłopoty. Fajnie napisane, jakieś tam detale świetnie oddają 'dziwność' przedstawionego świata. Nie wiesz dokładnie co, ale wiesz, że coś jest bardzo nie tak. Chaos podczas pościgu za głównym bohaterem trochę psuje dobre wrażenie. Z drugiej strony jest rzeźnia, nie tylko w tytule.

Daniel Gapiński – "Zapomniane odkrycie Ivana Schwindlera"
Coś sprawia, że ludzie cudownie zdrowieją z chorób psychicznych. Pewien dziennikarz dociera do nawiedzonego naukowca, który ponoć wie dlaczego. Jak dla mnie, nie wyróżniło się ani pozytywnie, ani negatywnie na tle reszty. Po prostu dobre.

Joanna Dzięciołowska – "Mały koniec świata"
Deszcz martwych biedronek, wieloświaty... Baaardzo dziwne, nie na moje siły. Nie ogarnąłem.

Roland Hensoldt – "Światło przyszłe"
Taki trochę teen horror. Dziewczyna znajduje aparat, który robi zdjęcia przyszłości. Razem ze swoim przyjacielem starają się dobrze wykorzystać jego możliwości. Trochę za dużo wyjaśnień jak na weird...

Bartłomiej Ból – "Dom pani Romilov"
Debiut. Chłopak w ramach wyzwania wchodzi do domu staruszki uważanej za wiedźmę. Nic nadzwyczajnego ale zdania typu: "Ciało i umysł uległy rozwarstwieniu, pozostawiając wyniszczony mózg nieskalany jakąkolwiek myślą" miło się czyta. Ode mnie plusik.

Łukasz Borowiecki – "Anozognozja"
Kolejny debiut. Stara fabryka i menel, który poznał kryjącą się w niej tajemnicę. Bardzo mi się podobało. * za Wikipedią: "anozognozja – zaburzenia neurologiczne, polegające na niezdolności zdania sobie sprawy z własnej choroby". 

Agnieszka Fulińska – "Zima"
I znowu nastrojowe, wręcz romantyczne opowiadanie. Taka subtelna groza z historią w tle. Autorka szykuje zbiór opowiadań i powieść, nie są to 'moje' klimaty ale trzeba przyznać, że "Zima" coś w sobie ma...

Maciej Kaźmierczak – "Zobacz"
Krótki i intensywny tekst. Trochę pesymistyczny. Czy raczej realistyczny. Na pewno nie jest to coś, co poprawi ci humor.

Mariusz Wojteczek – "Jurodiwy"
Bardzo mi się podobało. Ponoć autor pracuje nad powieścią, która do niego nawiązuje. Czekam! PRL, zapyziała wioska i kościół, w którym doszło do dość makabrycznego cudu. Facet prowadzący śledztwo nie za bardzo wierzy w nadnaturalny charakter zdarzenia. Do czasu. Fajny, duszący klimat, sporo tajemnic i grozy. Schizowaty plot twist ze starą Simonową - dobre to było! Generalnie autor mnie całkowicie kupił swoim opowiadaniem. Jak nic wleci na prywatne podium tej edycji SU.

Agata Domagała – "Terra incognita"
Klimat postapo. Mała społeczność żyjąca pod ziemią, gdzie kobiety służą jedynie do rodzenia potomstwa. Zakończenie z metaforycznym przesłaniem. Całkiem spoko.

***
Z oceną całości oczywiście zaczekam na koniec, ale już teraz mogę powiedzieć, że jest dobrze, bardzo dobrze. Jak na moje oko, "Sny umarłych" zasługują na miano współczesnego klasyka. Kawał cegły, nie wszystko do każdego trafi, ale jak już trafi, to satysfakcja jest wielka. 

"Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2019"
Pod redakcją Wojciecha Guni i Krzysztofa Grudnika
Wydawnictwo: Phantom Books Horror
Rok wydania: 2019
Stron: 540

2020/01/12

Pieprznik Grozowy #18 (06-12.01.2020)

Cze! Dziś krótko. 

klik
Po "Opowieściach niesamowitych..." z języka francuskiego i rosyjskiego , Państwowy Instytut Wydawniczy zapowiedział na marzec premierę trzeciego tomu: "Opowieści niesamowite z języka niemieckiego". Szykuje się kolejny łakomy kąsek dla miłośników klasycznych historii z dreszczykiem...

klik
Wersja robocza okładki "Domu wszystkich snów" Wojciecha Guni. Wydawnictwo Literate. Szykuje się bardzo niepokojąca lektura... Premiera w tym roku.

klik
Kryminał od Marcina Kiszeli (czyli wiecie kogo) - "Reputacja". Premiera 12 lutego. Wydawnictwo W.A.B.

"Milena Bilkiewicz, youtubowa sensacja ostatniej dekady, znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Jej specjalistka od zarządzania wizerunkiem, a zarazem najbliższa przyjaciółka, Alicja, postanawia zająć się sprawą. Nie przeczuwa jednak, że prywatne śledztwo zaprowadzi ją w miejsca, w których przyjdzie jej się zmierzyć także z bolesną prawdą o sobie samej i o ludziach, którym dotąd ufała.
Czy Alicja będzie miała jakiekolwiek szanse starciu z nieprzewidywalnym i groźnym porywaczem? Czy zdoła odróżnić fakty od elementów artystycznej kreacji, którą przecież sama każdego dnia uwiarygodniała?
Czy zdoła się zmierzyć z bolesną prawdą o sobie samej i ludziach, którym dotąd ufała?"


klik
Zapowiedź od Repliki - "Pożegnanie z diabłem i czarownicą" Bohdana Baranowskiego. Premiera 10 marca. 

"»Pożegnanie z diabłem i czarownicą« to nie tylko opowieść o zabobonach i wierzeniach, ale zarazem bogate w treść źródło cennych informacji na temat kultury, tej dawnej, jak i zupełnie współczesnej. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że diabeł i czarownica zawsze rozpalały ludzką wyobraźnię i wzbudzały emocje - tak było przed wiekami i tak jest do teraz".


klik
Okładka do nowego numeru "OkoLicy Strachu". Im dłużej na nią patrzę, tym bardziej mi się podoba ta komiksowa stylistyka. 

2020/01/05

Pieprznik Grozowy #17 (30.12.2019 - 05.01.2020)

Siema. Przed Wami garść zapowiedzi, które w ostatnim tygodniu zwróciły na siebie moją uwagę. Najbardziej ciekawy jestem zbioru opowiadań Bartłomieja Fitasa i "Echo of a Curse" z Wydawnictwa IX oraz "Domu wszystkich snów" Wojciecha Guni i nowego zbioru opowiadań Joe Hilla.

klik
Zapowiedź zbioru opowiadań Bartłomieja Fitasa - "Osobliwość". Weird fiction inspirowane obrazami Zdzisława Beksińskiego. Wydawnictwo IX. (Wstępny projekt okładki, ciekawe czy zmienią to "ŚĆ" w tytule, klimat jest ale czytelność średnia...).

klik
Jeszcze raz Wydawnictwo IX (które ewidentnie nabiera rozpędu) - w 2020 ukażą się:

"Echo of a Curse" - R.R. Ryan 
"Mężczyzna o bestialskich skłonnościach, którego apetyt na krwawe doświadczenia wzmagają wspomnienia z I wojny światowej, stara się po powrocie z frontu dopasować do codziennego życia rodzinnego. W obawie przed tym, że jego upiorna żądza jest wyrazem rodzinnej klątwy, po narodzinach syna podmienia własne dziecko na inne. Czy to pozwoli zatrzymać rzekomą klątwę?"

"Klejnot siedmiu gwiazd" - Bram Stoker
"(...) Pewnej nocy adwokat Malcolm Ross zostaje obudzony gwałtownym pukaniem do drzwi. Czeka za nimi policjant z pilnym wezwaniem od Margaret Trelawny, młodej kobiety, którą Ross niedawno spotkał i w której się zakochał. Ojciec Margaret, Abel, znany kolekcjoner starożytnych egipskich artefaktów, zapadł w śpiączkę. Co gorsza, doznał jeszcze bardziej tajemniczych, zagrażających życiu obrażeń. W desperacji Margaret wezwała Rossa, jedynego mężczyznę, któremu mogła zaufać, aby pomógł jej chronić ojca przed nieznanym zagrożeniem".

A do tego dwie powieści SF: "Starmaker" Olafa Stapledona oraz "The Hampdenshire Wonder" Johna Davysa Beresforda.

klik
Wydawnictwo Genius Creations ma w planach wydawniczych na 2020 książkę Wojciecha Guni "Dom wszystkich snów". Wiadomo, że będzie to horror. I na razie tylko tyle. 

klik
Wydawnictwo Czarne - "Król darknetu. Polowanie na genialnego cyberprzestępcę" Nicka Biltona. Coś dla miłośników niepokojącej literatury faktu. Premiera 11 marca. 

"Ulbricht był typowym dwudziestokilkulatkiem – studiował fizykę, grał na bębnach, chodził na randki. Równolegle pracował nad swoim życiowym dziełem, które miało mu przynieść sławę i cyfrową nieśmiertelność. W 2011 roku założył platformę Silk Road – sklep internetowy oferujący łatwy zakup wszystkiego, co nielegalne. Bez względu na to, czy zamówienie dotyczyło heroiny, cyjanku, czy nerki, wystarczyło jedno kliknięcie, zaszyfrowana płatność bitcoinami i towar lądował pod drzwiami klienta. Jednak jak zawsze w przypadku czarnego rynku, także Silk Road szybko utonął w przemocy, stając się wirtualnym kartelem, gdzie morderstwa, wymuszenia i ataki są codziennością. Alter ego Rossa – Straszny Pirat Roberts – stanął na jego czele".

klik
"Jak nie umrzeć. Radzi patolog sądowy" - Jan Garavaglia, wydawnictwo Znak literanova. Wznowienie wydanej w 2010 roku książki "Jak nie umrzeć. Opowieści patologa sądowego". Nie ma to jak dobre rady... Premiera 20 stycznia.

"Prawdopodobnie nie zabije cię seryjny morderca, terrorysta ani klęska żywiołowa. Do nagłej i gwałtownej śmierci najczęściej prowadzi lekkomyślność, roztargnienie lub błędna ocena sytuacji. Wystarczy chwila nieuwagi, żeby skończyć w kostnicy".

Dwa tytuły dla fanów cyberpunka: "Cyberpunk 1982-2020" Michała Wojtasa oraz "Cyberpunk. Odrodzenie" Andrzeja Ziemiańskiego. Pierwsza książka skupia się na historii gatunku, druga to powieść SF. Obydwie pozycje będą miały premierę w marcu.

klik
15 kwietnia za sprawą Wydawnictwa Albatros ukaże się nowy zbiór opowiadań Joe Hilla "Na pełnych obrotach" (tytuł roboczy). W książce zawarte będzie opowiadanie "W wysokiej trawie" (znane z ekranizacji na Netflixie, napisane wspólnie ze Stephenem Kingiem) dotychczas dostępne po polsku wyłącznie jako e-book.

"Joe Hill, autor „Strażaka”, „NOS4A2” i „Dziwnej pogody” po raz kolejny udowadnia, że jego wyobraźnia nie zna granic… Zbiór trzynastu wybitnych opowiadań mistrza grozy młodego pokolenia, dokumentujących zmagania zwykłego człowieka z tym, co niepojęte i przerażające".


klik
Intrygująca zapowiedź od Niebieskiej Studni: "Punkt rosy" - Mat Nować. Premiera 17 stycznia.

"Powieść, której akcja toczy się w czasie wojny w obozie koncentracyjnym, a która nie jest powieścią ani o wojnie, ani o zagładzie. Świat, w którym esesmani, kaci, stają się ofiarami: swojej przeszłości i pożądliwości, swoich namiętności i marzeń. Albert Blume opuszcza rodzinny dom, by służyć jako oficer w jednym z obozów na terenie Polski, nad którym pieczę sprawuje despotyczny i owiany złą sławą komendant Zimmler. Pewnego dnia wraz z esesmanem Fritzem i kapo Gorsteinem Albert odnajduje skrzynię, której zawartość na zawsze zdeterminuje losy ich wszystkich. Powstaje plan wyniesienia skrzyni z obozu i ucieczki. Plan tylko z pozoru wydaje się prosty, a kolejne próby walki z czasem, z samymi sobą i wiszącą nad nimi groźbą w postaci Zimmlera, zdają się nie mieć końca. Może wszystko byłoby inne, gdyby nie więźniarka, z którą Albert potajemnie się spotyka, gdyby nie jego sny, w których prześladuje go wizja nieba, czyśćca i piekła, gdyby nie przeszłość, która powraca zawsze w najmniej odpowiednim momencie, burząc spokój sumienia. Budowa powieści każe nam szukać odpowiedzi poza ostatnim rozdziałem. Być może można je znaleźć dużo wcześniej, być może wystarczy czytać pomiędzy wierszami. Być może obóz koncentracyjny to teatr, w którym akcja toczy się w kulisach, poza sceną. Być może. Bo w tej historii niczego nie można być pewnym".

klik
I jeszcze ciekawy komiks - "Miasto Wyrzutków, tom 1: Mężczyzna, który gromadził rupiecie" Julien Lambert. Zapowiada się mocno wygrzana historia... Wydawnictwo Non Stop Comics, premiera już 15 stycznia.

"W brudnym, bezlitosnym Mieście Wyrzutków Jacques Peuplier, umięśniony i cichy prywatny detektyw, bada sprawę zniknięcia otyłej dziewczyny z przestępczego półświatka. Pomagają mu w tym przedmioty, których głos Jacques nie tylko słyszy, ale i może z nimi rozmawiać".

2020/01/04

Zmiana świateł - Marcin Popielarski

"Wisielec, zwyczajem wszystkich wisielców świata, wisiał. Dyndał na gałęzi drzewa upiornie uśmiechnięty, kołysany łagodnymi podmuchami wiatru. Na jego napuchniętej, sinej twarzy o wybałuszonych, pociętych krwawą pajęczynką oczach zastygł wyraz bezbrzeżnego strachu zmieszanego z wcale nie mniej bezbrzeżnym zdumieniem".
"Zmiana świateł" okazała się mega pozytywnym zaskoczeniem. "Trzy różne gatunki, trzy różne historie. Przerażające, a jednocześnie pełne humoru. Czarnego humoru". Opis z okładki nie kłamał. Zanim uzasadnię swój entuzjazm, kilka słów o fabule poszczególnych opowiadań:
"APTEKA" - postapokaliptyczna 'współczesność', dwóch znajomych - Wiśnia i Pietrucha (jakie ksywy:) stara się dotrzeć do ukrytego w pewnym garażu "skarbu". Oczywiście wszystko po drodze układa się bardzo źle...
"TROPICIELE" - świat w takich trochę średniowiecznych/fantasy klimatach - gdzieś tam trwa wojna, dużo mieczy, koni i krwi. Geskaar po latach powraca do rodzinnego Dormend, jego śladem podąża grupa czterech jeźdźców zwiastujących kłopoty...
"ZMIANA ŚWIATEŁ" - przyszłość, raczej nieodległa, zwyczajny pracownik korporacji przez przypadek staje się szoferem grupy złodziei...

klik

"APTEKA"
- mocno realistyczne postapo. Bardzo brutalne i brudne, adekwatne do nieciekawej rzeczywistości. Taka właśnie powinna być literatura postapokaliptyczna. Bohaterowie - świetnie napisani, charakterystyczni, każda postać ma cięty język, mimo sporej ilości czarnego humoru, zakończenie jest po prostu... straszne. Nie w sensie 'warsztatowym',  tylko pod względem swojej dosadności. Najpierw jest WTF?! a po chwili człowiek sam siebie pyta 'czego się ku#wa spodziewałeś, w takim świecie chodzi tylko o przetrwanie, no nie?'. Taki realizm robi wrażenie. Przynajmniej na mnie zrobił. Natomiast co by ZE MNĄ zrobił strach o własne życie - chyba lepiej nie wiedzieć. 

"TROPICIELE" - całkiem przewrotne opowiadanie. Główny bohater niejednoznaczny, co fajnie wygląda w zestawieniu z zakończeniem. Znów sporo czarnego humoru i ciętego języka. Generalnie nie przepadam za klimatami 'fantasy' ale tutaj wszystko dzieje się na tyle dynamicznie, że zanim się obejrzałem był już koniec. Przydałaby się jakaś kontynuacja... :) Dodatkowy plus za sugestywną i fajnie wymyśloną scenę finałowej walki.

"ZMIANA ŚWIATEŁ" - najkrótsze z opowiadań, chyba też najbardziej potrzebujące jakiegoś rozwinięcia. Za dużo pytań bez odpowiedzi. Wymyślony świat ma potencjał, jest kilka ciekawych wizji na futurystyczną rzeczywistość. Podobnie jak w poprzednich opowiadaniach - czarny humor, dosadny język, prowokowanie do zastanowienia się nad ludzką moralnością... Solidny wstęp do pełnoprawnej powieści, jeśli by taka powstała - czytałbym.

Z technicznego punktu widzenia, książka jest napisana bardzo sprawnie. Niby taka niepozorna, jednak dopracowana. Przekonujące opisy, wyraziste postacie, mocne dialogi - wszystko jest na swoim miejscu i działa jak należy. Momentalnie wsiąkłem w opowieść. Do tego ponury humor, który idealnie trafił w mój gust. Czego chcieć więcej? Widać, że autor bardzo lubi 'militarne' tematy, na szczęście nimi nie przytłacza (na pewno by mógł). Patrząc na okładkę, zupełnie nie spodziewałem się, że będzie aż tak ostro. Stawiałem, że "Zmiana świateł" to raczej taka przygodówka dla młodzieży czy coś... Pozory mylą - nigdy nie wolno o tym zapominać. Według mnie, Marcin Popielarski zaliczył bardzo udany debiut (z tego co mi wiadomo, jest to debiut). Facet ma swój styl, udanie łączy charakterystyczny, zjadliwy humor z historią, która posiada znaczny ciężar emocjonalny. Dobrze się bawiłem, ale czuję pewien niedosyt... Tak to jest przy mocno angażujących wyobraźnię opowiadaniach, które się nagle, bezdusznie kończą. Najdłuższe ("Apteka"- moje ulubione) ma raptem 121 stron, więc... Czekam na 'pełny metraż' autora, a wszystkich niezdecydowanych zachęcam do zapoznania się z jego twórczością, nie będziecie zawiedzeni!

"Zmiana świateł" - Marcin Popielarski
Wydawnictwo: Wydawnictwo AlterNatywne
Rok wydania: 2019
Stron: 292
Ocena: 7,5/10

Wydawnictwo AlterNatywne

Wszyscy grzesznicy krwawią - S.A. Cosby

"(...) A teraz siedział na ganku z butelką whisky i strzelbą do tłumienia zamieszek na kolanach. Chmury się rozstąpiły i od dawna już m...