2021/06/13

Uwodziciel - Jon Athan

 "(...) Liam przestał się ruszać. Patrzył na duży cień za kamerą. Chłopczyk na krzesełku sapnął, wyczerpany płaczem. - Robię to, ponieważ mi zaufałeś - kontynuował Cheese. - Zaufałeś zupełnie obcej osobie z Internetu. Byłeś na tyle łatwowierny, żeby wpaść w moją pułapkę. Czy rodzice niczego cię nie nauczyli? Prawdopodobnie teraz wypłakują sobie oczy, myśląc o zabiciu się za to, że cię zawiedli. A jeśli tego nie zrobią, wcześniej czy później zobaczą ten film. I wtedy... Wtedy naprawdę będą chcieli ze sobą skończyć. Ponieważ zamierzam cię skrzywdzić, Liamie. Tak bardzo cię skrzywdzę".

Wydawnictwo Horror Masakra zapowiadało "Uwodziciela" jako "najczystszą esencję ekstremalnego horroru". Przeczytałem, sprawdziłem, mogę się jakoś do tego odnieść. Lekko nie było. Tematyka przemocy wobec dzieci to nie jest coś, o czym chętnie się mówi. Ok, wiemy, że te złe rzeczy się dzieją, potępiamy je, ale tak naprawdę nie skupiamy się na ich istocie, wypieramy ich prawdziwość. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że coś takiego mogłoby spotkać kogoś bliskiego. Jon Athan przedstawia historię ojca, który za wszelką cenę będzie starał się odnaleźć swoją zaginioną córkę. Lepiej dobrze się zastanówcie, czy na pewno chcecie towarzyszyć mu w tej podróży.


 O tym,  że horror ekstremalny to nie jest literatura dla wszystkich pisałem już kilkukrotnie. W przypadku "Uwodziciela" ta 'reguła' jest wyjątkowo ważna. Najpierw należy ogarnąć, jakimi zasadami kieruje się ekstrema, i czemu ma to w ogóle służyć. Zaczyna się niewinnie - dziesięcioletni chłopiec po raz pierwszy spotyka się z poznanym w sieci kolegą. Park, mnóstwo ludzi wokół, co złego może się stać? Początkowa nieufność szybko mija i chłopiec daje się zaprosić do domu 'przyjaciela'. Bardzo szybko przekonuje się, jak wielki błąd popełnił. Równolegle poznajemy rodzinę Andrew McCarthy'ego - jego żonę Holly, oraz dwójkę dzieci. Nieznajomy młody mężczyzna zaczepia córkę Andrew - Grace, przy okazji robi dziewczynce kilka zdjęć. Zaniepokojony ojciec konfrontuje się z fotografem - Zacharym, do wszystkiego dołącza policja, jednak nie ma żadnych dowodów na złe intencje mężczyzny. Zapewne cała sytuacja poszłaby w niepamięć, gdyby fakt, że podobny incydent się powtarza. Zachary jawnie kpi sobie z Andrew, prześladuje jego rodzinę przy czym kreuje się na ofiarę paranoicznego ojca. Świat McCarthy'ego wali się, kiedy pewnego dnia jego córka zostaje uprowadzona. Poszukiwania nie przynoszą rezultatu, relacje z żoną i synem się rozpadają, lokalne media coraz rzadziej poruszają sprawę zaginięcia a policja działa w stereotypowy sposób, czyli tak nie za skutecznie. Zrozpaczony Andrew postanawia działać na własną rękę i odzyskać córkę. Cokolwiek się wydarzy - nie odpuści.

Pod względem przemocy jest bardzo, bardzo ostro. Ponieważ Andrew stosuje wobec zwyrodnialców te same metody, których oni używają wobec porywanych dzieci, jego poszukiwania zostawiają za sobą naprawdę krwawy ślad. Ciężko czyta się o torturowaniu dzieci, ale tylko w ten sposób możemy uświadomić sobie, że nie ma na świecie gorszego zła niż człowiek. To są klimaty rodem z "Dziewczyny z sąsiedztwa" Ketchuma. Może nie powinno się kibicować działaniom Andrew, przynajmniej oficjalnie, a zamiast tego wierzyć w działanie systemu, no ale cóż... I tak zaskoczyłem samego siebie, bo poczułem cień współczucia dla ludzi, od których zrozpaczony ojciec musiał siłą wyciągać informację o porwanej córce. Czy ci "ludzie" czuli współczucie dla ofiar realizując swoje chore fantazje? Nie, nie bardzo. Przestępcy seksualni mają całą masę wymówek którymi usprawiedliwiają swoje czyny. Czy są one cokolwiek warte? Czy powinno się ich leczyć? Powinniśmy zapytać Andrew, ten facet odkrył jeden prosty trik jak wyleczyć sadystycznych pedofili z ich "zaburzeń". "Uwodziciel" to przytłaczająca, ponura i autentycznie wstrząsająca lektura, która pokazuje bezkarność jednostek totalnie pozbawionych człowieczeństwa, jednostek świadomych tej bezkarności, przebiegłych i zepsutych do szpiku kości. A na dodatek istniejących naprawdę.

Nie polecam, nie odradzam. Na pewno nie jest to książka o której się zapomina w momencie zakończenia. Tym bardziej, że samo zakończenie po prostu miażdży. Zajawki Horror Masakry to nie były jedynie szumne zapowiedzi, to na serio jest horror ekstremalny najcięższego kalibru. Owszem, można w nim znaleźć drobne potknięcia, jednak w ogólnym rozrachunku nie mają one  znaczenia. Jeśli chodzi o wydanie - jest spoko. Na plus - świetna okładka, na minus - brak skrzydełek i oprawa z tendencją do rozwarstwiania się. Autora wrzucam na listę ulubionych i z całą pewnością sięgnę po jego kolejne tytuły, o ile się takowe ukażą.

"Uwodziciel" - Jon Athan
Wydawnictwo: Horror Masakra
Rok wydania: 2021 (oryginał 2020)
Stron: 286
Ocena: 7,5/10

2021/05/23

Wiatr - Jozef Karika

"(...) Z trudem żegnali się z normalnością, ona jest najdroższa wszystkim. Nawet tak zwanym poszukiwaczom prawdy, który przekonują, że chcą zajrzeć na drugą stronę. Im chyba najbardziej. Tak naprawdę pragną tylko podrażnić się z tajemnicą. Przez krwawe poszukiwania, straszne opowieści i wierzenia. W cieplutkim domku. Prawdziwy widok drugiej strony by ich dobił. Nie znieśliby go, rozsypaliby się. Znam to, przecież jestem taki sam. Ci dwoje też, podobnie jak dziewięćdziesiąt dziewięć procent populacji. Na szczęście".

Lubię Starą Szkołę. Kameralne, skromne wydawnictwo, ale jak już coś wyda... Dobre książki bronią się same. Po fantastycznym "Kuklanym lesie" Anny Musiałowicz, przyszła pora na kolejną, (czwartą) powieść niezawodnego Jozefa Kariki. W moim prywatnym rankingu pierwsze miejsce nadal zajmuje "Szczelina", ale grubo się zastanawiam, czy nie zrobić z "Wiatru" wicelidera...


Od pierwszych zdań czuć, że to Karika. Słowacki pisarz ponownie zabiera czytelnika w nie za wesołą podróż. W swoim stylu - z pierwszoosobową narracją, bohaterem skaleczonym przez życie, brudnym i smutnym światem oraz górami, które kryją w sobie złe rzeczy. Historia zaczyna się od znalezionego na zapyziałym parkingu wideorejestratora (znajomy motyw, prawda?). Nagranie wydaje się zupełnie nie mieć sensu. Dwaj mężczyźni - kierowca i pasażer, chaotycznie krążą po okolicznych miejscowościach. Zupełnie jakby przed kimś uciekali. Tylko, że nikt ich nie goni. Relacja z panicznego rajdu kończy się porzuceniem kamerki na parkingu, dalszy los mężczyzn pozostaje tajemnicą. W tym momencie nasz narrator popełnia wielki błąd - popychany uczciwą naturą (oraz cholerną ciekawością), postanawia odnaleźć prawowitych właścicieli urządzenia. Korzystając z pomocy starej znajomej (w której niegdyś się podkochiwał) i jej męża, udaje mu się odkryć tożsamość poszukiwanych osób. Tylko co TAK NAPRAWDĘ ich spotkało? Cała trójka zaczyna drążyć temat. Lokalne legendy, fragment drogi, na której od lat giną w niewyjaśnionych okolicznościach ludzie, kaleki mężczyzna, który cudem uniknął śmierci, ubrana na czarno staruszka snująca się przy szosie... O co w tym wszystkim chodzi? 

"Wiatr" jest sklejony dokładnie z tych samych motywów, co ciesząca się dużym uznaniem "Szczelina". Powtórka z rozrywki? Tak. Czy to wada? Jak dla mnie - absolutnie nie. Czytało się świetnie, były emocje, miałem ciary. Główny bohater to zwykły gość - ktoś, z kim bez problemu można się utożsamić. Trochę zagubiony, wiodący raczej nudne życie, borykający się z typowymi problemami. Przypadkowe znalezisko staje się zapalnikiem, który wywraca jego życie do góry nogami. I nie tylko jego. Zaskakujące, ile akcji można upchać w tak małej przestrzeni, jaką jest samochód z trójką ludzi wewnątrz. Albo ile grozy może doświadczyć jeden ludzki umysł, kiedy konfrontuje się z czymś, do czego zupełnie nie jest przystosowany... Im dłużej myślę o końcówce tej powieści, tym większe robi na mnie wrażenie. W pewnym momencie książki pada takie wyrażenie: "transcendentalna pajęczyna", co nieźle oddaje klimat finału. Jest jeszcze jeden fajny cytat: "Kiedy szaleństwo wedrze się pod skórę, od razu zaczyna płodzić liczne potomstwo. Wystarczy jedna drzazga". Fikcja fikcją, ale kiedy wieje halny, to ludziom serio odwala. "Wiatr" reprezentuje ten rodzaj grozy, który przypomina, że ludzka świadomość to dość krucha konstrukcja, która w sprzyjających warunkach się zwyczajnie zawali. Co wtedy??? Miłej rozkminy.

"Wiatr" - Jozef Karika
Wydawnictwo: Stara Szkoła
Rok wydania: 2021 (oryginał 2020)
Stron: 248
Ocena: 8/10

2021/04/16

Kuklany las - Anna Musiałowicz

 "Natalka nie spała. Stara kobieta znów miała atak: chciała wstawać, choć wiotkie jak gałązki nogi nie byłyby w stanie utrzymać ciężaru jej wychudzonego ciała. Szarpała, pluła, krzyczała, bijąc wątłymi pięściami to w łóżko, to w Bogu ducha winną córkę. Gdzieś w tej na pół martwej istocie drzemała siłą, a raczej powidok tego, co tkwiło w kobiecie wcześniej. Dobrze, że wraz z odejściem młodości zamgliła się też pamięć, a wspomnienia dręczyły niezrozumiałymi obrazami jedynie w snach. Czy to było jej życie? (...)".

"Kuklany las"... Czyli jaki? Są takie rzeczy na świecie, że nawet Google nie pomoże... Jestem zwolennikiem papierowych książek, ale wyjątkowo sięgnąłem po czytnik, żeby jak najszybciej poznać odpowiedź na dręczące mnie pytanie. Co też ta Zgrozota wymyśliła? ;) A tak na poważnie - zarówno Anna Musiałowicz, jak i wydawnictwo Stara Szkoła, to gwarancja dobrej lektury. Lubię dobre lektury. Szczególnie porządną grozę. Trafiłem pod właściwy adres.

Przed wyjazdem w delegację Karol zabiera swojego syna - Maćka, do pobliskiego lasu, żeby spędzić z nim wspólnie trochę czasu. Zmęczony zabawą chłopiec zasypia. Żona Karola - Martyna, zauważa, że coś jest nie tak z jej dzieckiem. Kolejne dni jedynie utwierdzają ją w tym przekonaniu. Równolegle poznajemy Pawła - załamany rozstaniem z ukochana mężczyzna postanawia się upić, po czym gubi drogę do domu. Jest ktoś jeszcze - w rozpadającej się chatce niedaleko lasu mieszkają dwie kobiety. Schorowana staruszka, która jest już jedną nogą w grobie, oraz jej córka - Natalka - okaleczona psychicznie w dzieciństwie, zbyt ufna i beztroska, żeby poradzić sobie w takim świecie jak nasz.

Gdybym miał wybrać jakiś wiodący motyw tej książki, to powiedziałbym, że jest o strachu przed utratą tych, których kochamy. Taki strach może przyjmować różne oblicza, a ponieważ jest jak najbardziej rzeczywisty, "Kuklany las" autentycznie wstrząsa. Druga powieść Anny Musiałowicz jest, w moim odczuciu, znacznie mroczniejsza od "Diabła zza okna". Autorka pozwoliła sobie na kilka 'soczystych' fragmentów, a drugie tyle pozostawiła w sferze domysłów czytelnika, rzucając jedynie tropy. Co z nimi zrobi nakręcona wyobraźnia? To już wasz problem. Emocji w każdym razie nie brakuje. Z właściwą sobie empatią, Musiałowicz pokazuje jak silna może być więź łącząca rodzica i dziecko. Po jednej stronie rozczulająca troska, po drugiej szaleńcze myśli pełne obaw i lęków - to wszystko imponuje swoją wiarygodnością. Podobnie jak opisy dotyczące starości - nie trzeba sięgać po fantastykę żeby zmrozić człowiekowi krew w żyłach. Skoro już jesteśmy przy grozie - ukazane w powieści zło jest zaskakująco niejednoznaczne, robiąc w głowie niezły mętlik...

"Kuklany las" to książka z rodzaju tych, które lubię najbardziej - krótka i treściwa. Przemyślana, poruszająca, momentami odrażająca, pełna kontrastów. Bez przerwy trzymała w napięciu, podsuwając wyobraźni coraz straszniejsze wizje, od pierwszych zdań, aż po dramatyczną końcówkę. Świetna lektura, którą oczywiście gorąco polecam miłośnikom grozy.  Jeśli nie jesteś miłośnikiem grozy, to nie szkodzi, możesz poświęcić trochę czasu i zobaczyć sobie jak wygląda solidny, współczesny horror.

PS Jak myślicie, dowiedziałem się czym jest tytułowy las?
Poniekąd. ;) 

"Kuklany las" - Anna Musiałowicz
Wydawnictwo: Stara Szkoła
Rok wydania: 2021
Stron: 170
Ocena: 8/10

2021/04/07

Bighead - Edward Lee

 "- Ludzie nie so dobrzy, Bighead - powiedział Dziadzio, zanim się wykopyrtnał. - Dlatego żem zamieszkoł w Lower Woods, co by być od nich z daleka. Nikomu nie ufoj, synu, bo cię przeflancujo na cacy. Wykorzystajo cie pewnikiem, więc nie dej się. Jeśli pamientosz, co do ciebie mówie, zapamientaj najbardziej to, synu. Musisz ich wyruchoć, zanim oni wyruchojo ciebie".

To. Było. Mocne. Ponad dwie dekady po premierze, legendarny "Bighead" nareszcie ukazał się po polsku. Każda książka Edwarda Lee jest dobra, ale najbardziej lubię autora właśnie w takich klimatach. Zapadłe amerykańskie wsie, ich skrajnie patologiczni mieszkańcy - po prostu to uwielbiam. Wyobraźcie sobie niemal dwuipółmetrowego, zmutowanego stwora (z przyrodzeniem długim na prawie pół metra), który jest nadludzko silny, nigdy się nie mył, zaś jego potrzeby ograniczają się do gwałcenia i zjadania ludzi (kolejność dowolna). Po śmierci swojego kalekiego opiekuna, Bighead wyrusza w świat. Do kogo należy głos, który każe mu podążać przed siebie? Jaką tajemnicę skrywa jego przeszłość? Czy ktokolwiek będzie w stanie go zatrzymać?

Oprócz tytułowego monstrum, mamy tutaj jeszcze kilka interesujących postaci wokół których kręci się cała historia. Ale po kolei. Charity jest sierotą, po latach spędzonych w domu dziecka wraca do swojej ciotki - Annie, która zastępowała jej matkę. Ciotce nie wiodło się najlepiej, więc dziewczynka trafiła do sierocińca. Przynajmniej taka jest oficjalna wersja. Zakompleksionej Charity towarzyszy atrakcyjna Jerrica - z zawodu reporterka, prywatnie - uzależniona od seksu, była narkomanka. W zajeździe prowadzonym przez Annie zatrzymuje się Alexander - ksiądz, psycholog, dawniej żołnierz. Mężczyzna ma za zadanie doprowadzić do jako takiego porządku pobliskie opuszczone opactwo, w którym wkrótce ma powstać ośrodek odwykowy dla księży. Równolegle śledzimy losy lokalnego psychopaty - Tritta "Ballsa" Connera i jego umiarkowanie rozgarniętego przyjaciela - Dicky'ego. Chłopaki zajmują się przerzutem bimbru do sąsiedniego stanu. Żeby jakoś urozmaicić nudne życie na prowincji, Balls inicjuje polowania na przydrożne dziwki, narkomanki czy autostopowiczki. Jego ofiary nigdy nie wychodzą z tego w całości.

Spodziewaliście się, że Bighead będzie robił jatkę przez 350 stron a fani ekstremy zapiszczą z zachwytu? Bez przesady. :) Jatka jest, owszem, ale nie tylko. Po pierwsze - klimat. Zajazd z dala od ludzi, upalne lato, nocne niebo przecinają nieme błyskawice, coś złego wisi w tym parnym powietrzu... Plus rednecka mentalność i ten przeuroczy slang. Po drugie - bohaterowie. Cóż - wzorami cnót to oni nie są. Ale za to fascynują. Mają swoje sekrety, walczą z własnymi demonami, nawet sam Bighead w pewnym momencie zaskakuje swoistą moralnością (no i kto jest większym potworem?). Na szczególną uwagę zasługuje postać księdza Alexandra. Może i facet ma słabość do używek i niewyparzony język, ale jego wiara? Coś takiego budzi prawdziwe uznanie! (Rozmowy księdza z Jezusem to już w ogóle jest złoto). Po trzecie - historia. Cała opowieść składa się w zgrabną całość. Dostajemy odpowiedzi na niemal wszystkie dręczące nas pytania, a skrywane przez lata tajemnice bohaterów w końcu wychodzą na jaw. Co jeszcze? Oczywiście solidna dawka powalającego humoru. No i ekstrema. Dużo ekstremy. Bardzo dużo. Dzieją się takie rzeczy, że oczy wychodzą na wierzch.

Nikogo nie zachęcam, nikogo nie namawiam. Rzecz raczej tylko dla fanów Edwarda Lee i jemu podobnych twórców. Nikt o zdrowych zmysłach nie przebrnie przez to bagno okropieństw tylko po to, żeby poznać nieoczywiste rozterki bohaterów. "Bighead" nie ma litości. Czy było warto? Oczywiście! Niczego nie żałuję. :)

"Bighead" - Edward Lee
Wydawnictwo: Dom Horroru
Rok wydania: 2021 (oryginał 1999)
Stron: 355
Ocena: 8/10

2021/04/03

Pieprznik Grozowy #59 (14.03-03.04.2021)

Siema. W ostatnich dniach pojawiły się TAKIE zapowiedzi, że TRZEBA się nimi jarać. Nie można inaczej.
 
Na początek dość odległa, ale kapitalna zapowiedź od Domu Horroru - "Tajemnica brzuchomówstwa" Jona Padgetta

<„Tajemnica brzuchomówstwa” Jona Padgetta zwiastuje nadejście nowego, niebagatelnego talentu literackiego – odwołującego się do prozy Shirley Jackson, Thomasa Ligottiego i Brunona Schulza, ale w uderzająco własnym stylu, z głęboko indywidualną wizją. Dzieło Padgetta zgłębia tajemnicę ludzkiego cierpienia, udrękę egzystencji oraz upiorne sposoby, dzięki którym można wybawić się od nich obu. 
Czym jest "Tajemnica brzuchomówstwa"? To prześladowane dziecko, które szuka zemsty w…  komorze sprężynowej materaca; eksplorator świadomych snów nawiedzany przez niemożliwy dom; lalka, która wyjaśnia swoją budowę w 20 prostych punktach; jąkający się bibliotekarz posiadający klucz do niewysłowionych tajemnic przemysłowego miasteczka; pewien pasażer, którego pogląd na świat zostanie zniszczony przez dwa słowa wydrukowane na kawałku tektury; aspirujący brzuchomówca, spędzający trochę zbyt dużo czasu na patrzeniu we własne odbicie w lustrze… 
Oraz pewien byt, który przemawia przez nich wszystkich>.

Paweł Mateja - "Nocne". Premiera w tym miesiącu. Zapowiada się ciekawie. Tak nie za wesoło. Wydawnictwo IX.

<"Nocne" to miejsce, w którym możesz zasiąść na widowni i obserwować, jak pociesznie bezradni są ludzie postawieni wobec tego, co wykracza poza ramy ich percepcji. Popatrz zza weneckiego lustra na ich groteskowy i pełen beznadziejnych uników taniec. Zupełnie jakbyśmy przyszli tu szukać szczęśliwych zakończeń i pociechy>.

"Pogorzelisko" - Mariusz Kaszyński. Wydawnictwo Phantom Books. Premiera w maju.

<"Pogorzelisko" to historia rodziny, która wprowadza się do domu w jednej z podwarszawskich miejscowości. Z czasem nabierają przekonania, że nie są tu sami i dzielą dom z... No właśnie, z duchami? Czy odpowiedź jest aż tak prosta? O tym będzie mogli przekonać się już niedługo>. 

"Zew nocnego ptaka" - Robert McCammon. Wydawnictwo Vesper. Premiera prawdopodobnie w czerwcu.

"Rok 1699. Fount Royal to niewielka osada w Południowej Karolinie, gdzieś na skraju brytyjskich koloni w Ameryce. Miasteczko leży nad oceanem, otoczone bagnami, lasami, a w okolicy roi się od Indian. Pewnego dnia w makabryczny sposób ginie miejscowy pastor, a jakiś czas później jeden z najbardziej szanowanych mieszkańców - Daniel Howarth. W dodatku na osadę spada fala nieszczęść - plony są słabe, ludzie zaczynają chorować i umierać, pożary trawią kolejne zabudowania, a w dodatku od kilku tygodni niemal nieustannie pada deszcz. Mieszkańcy osady są przekonani, że odpowiedzialna za to jest wiedźma. Podejrzenia pada na świeżo upieczoną wdowę - Rachel Howarth, jest młoda, piękna, w jej domu znaleziono słomiane lalki, na ciele ma znamiona, nie chce odmówić Modlitwy Pańskiej, a świadkowie zeznają, że widzieli jak spółkowała z samym Szatanem. Na wezwanie burmistrza do osady przybywa sędzia Issac Woodward i jego młody sekretarz Matthew Corbett. Mimo iż dowody i zeznania nie pozostawiają złudzeń i wiedźmę czeka śmierć na stosie Matthew nie wierzy w jej winę. Rozpoczyna własne śledztwo w trakcie którego na jaw zaczynają wychodzić skrzętnie skrywane tajemnice osadników. Rozpoczyna się gra w której stawką jest nie tylko życie Rachel, ale i przyszłość całego Fount Royal".

W czerwcu Replika wyda kolejną książkę z serii o Warrenach - "Obecność. Historia opętania" Roberta Davida Chase'a.

"Kolejna mrożąca krew w żyłach sprawa Eda i Lorraine Warrenów!
Bill Ramsey bawił się w ogródku, kiedy nagle poczuł przenikliwy chłód, a jego nos wypełnił się nieznośnym mdłym zapachem. Ogarnęła go niewytłumaczalna agresja, zaczął gryźć drucianą siatkę ogrodzenia i wyrywać ją z ziemi. Po tym incydencie życie Ramseya wróciło do normy. Minęło wiele lat, w trakcie których założył rodzinę. Wtedy ataki powróciły.
Kilka razy trafiał do szpitala, gdzie nieludzko warczał i zachowywał się jak zwierzę. Zmieniła się jego mimika i postawa ciała. Zaczął miewać koszmary. Twierdził, że został opętany przez demona.
Sprawą zainteresowali się Ed i Lorraine Warrenowie, którzy wraz z biskupem Robertem McKenną rozpoczęli rytuał egzorcyzmów… Bardzo szybko zrozumieli, że to najdziwniejszy i zarazem najbardziej nietypowy przypadek, z jakim się zetknęli".

"Kuklany las" - Anna Musiałowicz. Premiera lada moment... Wydawnictwo Stara Szkoła. Szykuje się coś bardzo dobrego...

Piąta część serii wydawnictwa PIW - "Opowieści niesamowite z języka polskiego". Premiera 25 maja.

"Piąty tom Opowieści niesamowitych przynosi przegląd rodzimych strachów i niezwykłości. Rozpoczyna go Anna Mostowska oświeceniową przypowiastką w gotyckim nastroju. Straszą biesy i czarownice Jana Maksymiliana Ossolińskiego. Mamy wampiryczną opowieść Zygmunta Krasińskiego, Kresy niesamowite Romana Zmorskiego, eksperymenty ze znikaniem Sygurda Wiśniowskiego, symbolistyczną baśń Bolesława Leśmiana, nowele kolejowe Stefana Grabińskiego i nowele lotnicze Janusza Meissnera, podróże w czasie Antoniego Lange, najbardziej gotyckie z opowiadań Brunona Schulza i duchy w sztafażu kosmicznym u Stanisława Lema. I wiele innych niesamowitości. Wielcy literaci sąsiadują z mistrzami gatunku".

"Opowiadania prawie wszystkie" - Edgar Allan Poe. Wydawnictwo Marginesy. Premiera 14 kwietnia.

"Edgar Allan Poe – prekursor horroru i opowiadań detektywistycznych. Żył krótko i burzliwie, zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach, a osiągnięcia twórcze zmieniły historię literatury. Jego utwory cieszą się niesłabnącą popularnością. Sam Poe silnie oddziałuje na współczesną kulturę, o czym świadczą liczne powieści, filmy, seriale i kreskówki. Jego twórczość inspirowała i nadal inspiruje grafików, malarzy i muzyków. H.P. Lovecraft mówił o nim: „Bóg fikcji literackiej”.
Teraz Poe powraca w mistrzowskim przekładzie. Sławomir Studniarz – uhonorowany Nagrodą „Literatury na Świecie” – znakomicie oddaje walory językowe i literackie oryginału.
Gratka dla miłośników grozy, budzący dreszcz powrót do źródeł – trzydzieści dziewięć opowiadań, będących prawdziwą mieszanką wybuchową, która nieustannie zniewala kolejne pokolenia czytelników".

"Martwy ptak" - Maciej Kaźmierczak. Wydawnictwo MUZA. Premiera 14 kwietnia.

"Czy zbrodnia może być dziełem sztuki?
W Łodzi dochodzi do serii makabrycznych zbrodni. Łączy je intrygujący schemat – seryjny morderca pozbawia ofiary palców, a w ich usta wkłada martwe ptaki. Nad sprawą pracuje para śledczych – komisarz Kyrcz i podkomisarz Szolc. Sprawca nie pozostawia po sobie żadnych śladów. Jest perfekcyjny. W końcu jednak popełnia błąd. Czy zrobił to przypadkowo? A może świadomie manipuluje śledczymi albo fabrykuje dowody, by zmylić policjantów?
W całą sprawę wplątana zostaje Laura Wójcik, z zawodu rysowniczka. Dziewczynę fascynuje śmierć, szczególnie samotna śmierć ptaków. Dlatego intrygują ją ostatnie zbrodnie. Czy to tylko przypadek, że jest autorką portretów kolejnych ofiar mordercy? Wstrząsające i zarazem fascynujące wydarzenia, skłaniają ją też do refleksji na temat własnej przeszłości. Czy ma ona związek ze sprawą, którą żyje całe miasto?".

"Przebudzenie zmarłego czasu, tom 2. Druga gemma" - Stefan Darda. Wydawnictwo Videograf. Premiera 25 maja.

"Powrót, o którym mowa w pierwszej części cyklu, pociąga za sobą coraz więcej zaskakujących i niepokojących zdarzeń. Jakub Domaradzki z każdym dniem odkrywa kolejne tajemnice nieżyjącego wuja, a te zagrażają już nie tylko głównemu bohaterowi "Przebudzenia zmarłego czasu". Okazuje się jednak, że niekiedy ryzykowna droga może prowadzić do zaskakujących rozwiązań – nawet takich, których nie sposób wytłumaczyć przy pomocy wiedzy naukowej oraz zdrowego rozsądku...
Czy Kuba zdecyduje się połączyć dobro i zło, by przekonać się, co czeka go w miejscu, gdzie panuje zmarły czas? Czy chęć pomocy choremu chłopcu i jego mamie będzie wystarczająco silna, by zaryzykować wywołanie nieprzewidywalnej w skutkach lawiny losu?".

"Riot baby"Tochi Onyebuchi. Wydawnictwo Mamania. Premiera 21 kwietnia.

"Policyjna brutalność, rasizm i niesprawiedliwość. Intymna historia rodzinna i dystopijna narracja o Ameryce. Kev chce bronić siostrę przed mocami, które mogą ją zniszczyć. Ale czy kiedy zostanie uwięziony, Ella pozwoli bratu cierpieć? Historia płonie rewolucyjnym ogniem, a jednocześnie niemal szeptem opowiada o miłości, wściekłości i doświadczeniach czarnoskórych Amerykanów. Dzieciństwo Elli i jej brata zostało zdefiniowane i zniszczone przez rasizm. Ale ich przyszłość może zmienić cały świat".

"Wyspa zaginionych głosów" - Mikel Santiago. Wydawnictwo Świat Książki. Premiera 14 kwietnia. Okładka słaba, ale w środku może być niezłe.

"Zagubiona wyspa na Morzu Północnym. Zbliża się burza. Niemal wszyscy uciekli ostatnim promem. Na wyspie pozostało nie więcej niż pięćdziesiąt osób, w tym Carmen, Hiszpanka, która pracuje w małym lokalnym hotelu, i kilku rybaków. To oni znajdą tajemniczy metalowy pojemnik w pobliżu klifów.
Dziwną skrzynię wyrzuconą przez fale…
Od sekretów pełnych niuansów postaci, przez tajemnice uwięzione w sercu burzy… Mikel Santiago podnosi pytanie, które strona po stronie przewija się przez całą powieść: Jak bardzo musisz chcieć przeżyć, żeby przeżyć?".

"Krew z krwi" - Przemysław Piotrowski. Wydawnictwo Czarna Owca. Premiera w maju.

"Gdy pewnego ranka policjanci z wydziału zabójstw pukają do jego drzwi, Daniel Adamski nie wydaje się zaskoczony. Zaniepokojony, zestresowany, zdenerwowany – tak. Ale tej wizyty akurat się spodziewał. W końcu to dopiero pierwszy raz, kiedy ktoś zabił człowieka dokładnie tak, jak Adamski opisał to w jednej ze swoich książek.
Daniel Adamski jest nie tylko autorem kryminałów. To przede wszystkim samotny ojciec wychowujący śmiertelnie chorego Leosia. Kiedy los uśmiecha się do nich w najbardziej szkaradny sposób, zsyłając mordercę psychopatę, Adamski postanawia zrobić wszystko, by uratować syna. Tego dnia rozpoczyna się przewrotna gra między policją, pisarzem i jego najbardziej zabójczym fanem…
Przemysław Piotrowski, autor rewelacyjnie przyjętej przez czytelników trylogii o komisarzu Igorze Brudnym, powraca z zupełnie nowym tytułem. Krew z krwi to poruszająca książka o ojcowskiej miłości, która nie zna żadnych granic".

"Wzgórze Wisielców" - Yrsa Sigurdardóttir. Wydawnictwo Sonia Draga. Premiera 14 kwietnia.

"Gálgahraun, ponure lawowisko na obrzeżach Rejkiawiku. Niegdyś miejsce egzekucji, dziś – atrakcja turystyczna. Aż do tego poranka, kiedy znaleziono tam wiszącego mężczyznę. Gwóźdź wbity w jego klatkę piersiową dowodzi, że to nie było samobójstwo, choć z przyczepionej nim wiadomości został tylko skrawek papieru.
Gdy policja udaje się do mieszkania mężczyzny, okazuje się, że sprawa zamordowanego to nie jedyna zagadka, jaką mają do rozwiązania: w środku został czteroletni chłopiec. Wygląda na to, że nie ma żadnego związku z ofiarą, ale jego rysunki wskazują na to, że był świadkiem czegoś strasznego.
Detektyw Huldar rozpoczyna polowanie na zabójcę, a psycholog dziecięca Freya szuka rodziców chłopca. Kolejne elementy powoli tworzą mroczną układankę: historię przemocy, przywilejów i zemsty".

"Jak człowiek staje się mordercą. Mroczne opowieści psychiatry sądowego" - Richard Taylor. Wydawnictwo Feerie. Premiera 14 kwietnia.

"Dlaczego ludzie zabijają?
Czy popełnienie makabrycznej zbrodni czyni z kogoś potwora?
Czy każdy z nas, gdyby miał powód, mógłby zostać zabójcą?
W ciągu dwudziestu sześciu lat praktyki klinicznej psychiatra sądowy Richard Taylor pracował nad ponad setką spraw dotyczących morderstw. I chociaż wszystkie kończyły się ludzką śmiercią, to za zbrodniami stały odmienne motywacje. W swojej fascynującej opowieści autor wspomina najbardziej tragiczne, przerażające i poruszające przypadki. Pojawiają się w niej zarówno oskarżeni, których poznawał podczas przewodu sądowego, jak i pacjenci, których leczył. Ujawnia też sekrety z przeszłości własnej rodziny, które pomagają mu znaleźć odpowiedzi na najbardziej osobiste kwestie, z którymi zmaga się każdego dnia…
Taylor próbuje dociec, co kryje się w umysłach osób, które targnęły się na cudze życie, zastanawia się, jak w ogóle zrozumieć mroczne zakamarki ludzkiej psychik i dlaczego tak ważne jest, abyśmy spróbowali je poznać. Ta książka to niezwykła analiza psychiki zabójców, a także wyjątkowy wgląd w życie i umysł ich lekarza. Znakomita lektura dla fanów trudnych przypadków i wszystkiego, co niejednoznaczne".

"Stulecie trucicieli" - Linda Stratmann. Wydawnictwo RM. Premiera 12 maja.

"W XIX wieku w Europie, zwłaszcza na Wyspach Brytyjskich, panował powszechny strach przed… trucicielami, którzy, jak wierzono, czaili się wśród zwykłych ludzi. Lęk budziły służące dosypujące arszeniku do posiłków swoim gospodarzom. Potępiano rodziców trujących swoje dzieci, by wyłudzić pieniądze od firm ubezpieczeniowych. Wśród "narzędzi zbrodni" prym wiodły arszenik, strychnina i opium, wówczas łatwo dostępne jako tanie leki i trutki na robactwo. To, że uwolniono świat od wszechobecnego strachu przed trucicielami, było – jak się można dowiedzieć z tej pełnej mrocznych opowieści książki – zasługą zarówno wytrwałości prokuratorów i policjantów, jak i dociekliwości naukowców.
Linda Stratmann przedstawia zarówno głośne, jak i prawie nieznane przypadki otruć w wiktoriańskiej Anglii oraz kreśli portrety najgroźniejszych trucicieli tamtych czasów. Opowiada o trwającym całe stulecie pojedynku na spryt i środki, o szybkim postępie w toksykologii sądowej i próbach urzędowego ograniczenia sprzedaży trujących substancji.
Przebiegli truciciele, efektowne morderstwa, kryminalne zagadki – fascynująca opowieść o prawdziwych zbrodniach!".

"Mercy, tom 2: Łowcy, kwiaty i krew" - Mirka Andolfo. Wydawnictwo Non Stop Comics. Premiera 28 kwietnia. Cienkie to i drogie, ale wygląda obłędnie i kusi... :/

"Kontynuacja stylowego spaghetti horroru. Mroczna, wciągająca historia, przepięknie narysowana przez Mirkę Andolfo".

"Historie prawdopodobne" - scenariusz: Neil Gaiman, Rafael Scavone, P. Craig Russell, Rafael Albuqerque, ilustracje: Scott Hampton, Marc Buckingham, Rafael Albuqerque, P. Craig Russell, Paul Chadwick, Troy Nixey. Wydawnictwo Egmont. Premiera 5 maja. 

<Upiorne staruszki żywiące się surowym mięsem, mężczyzna cierpiący na obsesję na punkcie modelki pozującej do aktów, profesorka wspominająca dzieciństwo spędzone w Narnii – to tylko niektórzy z bohaterów scenariuszy Gaimana. Do tego historia kryminalna, której akcja rozgrywa się w świecie Sherlocka Holmesa i Lovecraftowskiej mitologii Cthulhu. Skomplikowane dochodzenie w sprawie makabrycznego morderstwa poprowadzi śledczych z Baker Street przez slumsy Whitechapel, aż do pałacu królowej. W innej historii Lawrence’a Talbota, dla którego comiesięczne przemiany w wilkołaka stały się drugą naturą, odwiedza nietypowy gość i oznajmia mu, że zbliża się koniec świata. Lawrence puszcza to mimo uszu... lecz seria dziwnych przypadków wciąga go w nadchodzącą apokalipsę głębiej, niżby chciał. 
W skład tomu wchodzą zbiory: „Historie prawdopodobne”, „Tylko kolejny koniec świata, nic więcej”, „Studium w szmaragdzie” oraz „Problem Zuzanny i inne opowiadania”>.

ŹRÓDŁA:
https://www.facebook.com/domhorroru/photos/pcb.1231670170563895/1231667493897496/
https://www.facebook.com/wydawnictwoix/photos/a.1965878410112509/4335453013155025/
https://www.facebook.com/608481312540765/photos/a.608586692530227/3700764589979073/
https://www.facebook.com/WydawnictwoVesper/photos/a.1768060846771158/2941888372721727/
https://www.facebook.com/122375714511610/photos/a.122584291157419/3971909049558238/
https://www.facebook.com/anna.musialowicz.tworzy/photos/a.117475333222116/269286341374347/
https://piw.pl/pl/opowiesci-niesamowite-z-jezyka-polskiego
https://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133376/opowiadania-prawie-wszystkie?idcat=0#
https://muza.com.pl/zapowiedzi/3762-martwy-ptak-9788328716186.html
https://www.facebook.com/VideografSA/photos/a.873319146066971/3834583586607164/
https://mamania.pl/product-pol-739-Zapowiedz-Riot-Baby.html
http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/tytul/wyspa-zaginionych-glosow-e-book/
https://www.czarnaowca.pl/kategorie/kryminal-thriller-sensacja/krew-z-krwi,p1845106009
https://soniadraga.pl/produkt/wzgorze-wisielcow
http://wydawnictwofeeria.pl/pl/ksiazka/jak-czlowiek-staje-sie-morderca
https://livro.pl/stulecie-trucicieli-stratmann-linda-sku1266317909.html
https://nonstopcomics.com/produkt/mercy-tom-2-lowcy-kwiaty-i-krew
https://egmont.pl/Historie-prawdopodobne,52261897,p.html

Uwodziciel - Jon Athan

 "(...) Liam przestał się ruszać. Patrzył na duży cień za kamerą. Chłopczyk na krzesełku sapnął, wyczerpany płaczem. - Robię to, poniew...