2026/01/18

Brat - Ania Ahlborn

"(...) Michael przełknął ślinę. Podczołgał się do niewielkiego kopca, przycisnął do niego dłonie. Wahał się. Nie chciał tego robić, bał się, że pochowanie swoich skarbów go zmieni. Że odetnie od sekretnych nadziei i marzeń. Pozostanie tylko to życie. Farma. Oldsmobile. Krzyczące dziewczyny".

Szukałem miedzi (znasz ten zapach?), a znalazłem złoto. Można się tutaj doszukać dodatkowej symboliki - miałem ochotę na literacką krwawą jatkę a co dostałem? Ponury, przytłaczający thriller, który nie ulatuje z głowy wraz z przeczytaniem ostatniej strony. Nie wczytywałem się w recenzje, byłem jedynie świadomy dobrych ocen wystawianych przez czytelników. A i tak zostałem pozytywnie zaskoczony.

źródło: klik!

Ania Ahlborn to uznana autorka mająca polskie korzenie, z kilkoma bardzo dobrze przyjętymi powieściami grozy na koncie. Nie wiedzieć czemu, "Brat" jest jej pierwszą książką przetłumaczoną na polski. Miejmy nadzieję, że wkrótce pojawią się kolejne, po które z wielką przyjemnością sięgnę. 

Michael ma 19 lat, jako kilkuletni chłopiec został przygarnięty przez swoją "specyficzną" rodzinę. Milczący ojciec, nieprzewidywalna matka, oderwana od rzeczywistości siostra i brat, dla którego przemoc jest odpowiedzią na wszystkie pytania. Oddalony od cywilizacji dom Morrowów to miejsce pełne okrucieństwa i bólu, nie tylko dla osób, które wbrew swojej woli tam trafiają, ale też dla Michaela. Chłopak od lat tkwi w tej patologicznej rzeczywistości, stając się jej częścią. W końcu ten dom i rodzina to jedyne co ma. Poznana w sklepie z płytami gramofonowymi dziewczyna obdarza Michaela sympatią, na kopule koszmarnej rzeczywistości w której jest uwięziony, pojawia się pęknięcie. 

"Brat" nie jest slasherem z hektolitrami krwi i niezbyt rozgarniętymi bohaterami. Bliżej mu do kultowych powieści Jacka Ketchuma czy, jeśli miałbym wymienić kogoś z rodzimego podwórka, Michała Jana Chmielewskiego. Ania Ahlborn doskonale przedstawia psychologiczny obraz człowieka, który nie widzi dla siebie żadnej realnej nadziei. Skazany na życie w ciągłym strachu, szantażowany, zaszczuty, w pewnym momencie Michael sam staje się elementem nieludzkiego układu, im głębiej się w nim pogrążą, tym bardziej odległa wydaje się droga ucieczki. Wypaczony obraz rodziny blednie, obojętność gwarantuje chociaż odrobinę spokoju. Wizja autorki totalnie do mnie trafiła. Sugestywna, pesymistyczna, z krwawymi akcentami, gdzie prawdziwe, bezwzględne zło rodzi się ze strachu. Doceniam konkretny, rzeczowy styl, niedopowiedzenia które robią lepszą robotę niż przesadnie rozbudowane opisy, obskurny klimat i finałowy twist. Świetna rzecz, polecam. 

"Brat" - Ania Ahlborn
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2025 (oryginał 2015)
Stron: 320
Ocena: 8/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Brat - Ania Ahlborn

"(...) Michael przełknął ślinę. Podczołgał się do niewielkiego kopca, przycisnął do niego dłonie. Wahał się. Nie chciał tego robić, bał...