2020/03/31

Muchy - Tomasz Siwiec + Krwawy połów - Tomasz i Jakub Siwiec

"- Czy ona rodzi? Klatka piersiowa Klaudii nadęła się do granic możliwości. Wówczas spomiędzy nóg kobiety wytoczyła się kleista kula. Okrągły zlepek much przez moment jedynie trząsł się jak galareta, ale po chwili zaczął się rozwarstwiać. Dziesiątki obrzydliwych stworzeń leniwie wzbiło się w powietrze. Spanikowane kobiet zaczęły krzyczeć jeszcze głośniej. Huk uderzających o szyby much był nie do zniesienia." - "Muchy" Tomasz Siwiec
Raptem kilka miesięcy temu zmierzyłem się ze "Skorkami", teraz przyszła kolej na kolejne robactwo - znane przez wszystkich i przez wszystkich znienawidzone MUCHY. Zwyczajna mucha (jedna sztuka) potrafi niemożebnie wku#wić nawet najspokojniejszego człowieka, jeszcze gorzej, gdy będzie ich cały chmara, będą gigantyczne, nie takie znowu bezbronne i nastawione na konsumpcję [ludzi] oraz błyskawiczne rozmnażanie się...

...dokładnie z takimi muchami muszą zmierzyć się mieszkańcy Suchej Beskidzkiej. Książka podzielona jest na 3 części - w pierwszej poznajemy genezę narodzin zmutowanych owadów oraz losy ludzi w zaatakowanym mieście, w drugiej części przybywa wyczekiwany ratunek (no może nie do końca), trzecia część to już jazda bez trzymanki, nie będę spoilował - powiem tylko, że zatytułowana jest "PURE FUCKING ARMAGEDON". 😄 Trzeba zaznaczyć, że akt drugi wprowadza na scenę głównego 'ludzkiego' bohatera - nieustraszonego Ministra Obrony Narodowej, niejakiego... Antoniego. Jest to dość barwna postać, nieco tragiczna, na dodatek mężczyzna doświadcza objawień które, hmm... Jakby to ująć... Niejako determinują jego poczynania w misji ocalenia Suchej Beskidzkiej przed plagą much. Kiedy konwencjonalne metody zaczynają zawodzić, trzeba posunąć się o krok dalej... Gwarantuję, że nikt nie wpadnie na to, co okaże  się ostateczną bronią w walce z tytułowymi "Muchami"...

Najnowszy animal horror Tomasza Siwca oferuje dokładnie to, na co liczyłem, i do czego 'przyzwyczaił' mnie autor. Jest obrzydliwie, krwawo i... śmiesznie. Nieustająca, szalona akcja (są nawet wybuchające helikoptery), odjechane pomysły i zjadliwy humor zaserwowane w zgrabnym, sprawdzonym stylu. Przy czym mogą pojawić się i tacy, którym żarty autora nie przypadną do gustu. Pewne... dyskretne nawiązania (😂) mogą nasuwać skojarzenia z autentycznymi postaciami Partii Rządzącej. Niestety - sposób w jaki są oni przedstawieni w książce ciut mija się z wizją ich zwolenników i wyznawców... (Co ciekawe, mimo całej swojej absurdalności - nie mija się jakoś nadzwyczaj bardzo z rzeczywistością, zaliczam to do nowego poziomu grozy zaprezentowanej w "Muchach"). Tak więc wiecie - czytajcie Siwca póki pisze i wydaje, bo pewnego dnia może się okazać, że facet zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach, a jego książki staną się literaturą zakazaną w Krainie Dobrobytu i trzeba będzie wszystko spalić...

Na koniec wspomnę tylko o świetnej okładce od Shred Perspectives Works, którą nieco zasłonił mój koleżka ze zdjęcia... "Muchy" można nabyć standardowo w Sklepie OLS, jest to czternasty tom kieszonkowej serii wydawniczej Phantom Books Horror.

klik
W pakiecie z "Muchami" otrzymujemy dodatkową, cienką, acz brutalną nowelę pt. "Krwawy połów" którą Tomasz Siwiec napisał wspólnie ze swoim synem - Jakubem. Jeśli jesteście zainteresowani tą rodzinną kooperacją, zerknijcie o tutaj 👉 SIWIECFAMILYHORROR.

Polska. Współczesność. Grupa młodych ludzi za sprawą jednego z nich zostaje 'wplątana' w bezsensowne zabójstwo bezdomnego mężczyzny. Wszystkim uchodzi ono na sucho, dopóki sami nie stają się ofiarami nadnaturalnej siły. Zaczyna się walka o życie. "Krwawy połów" jest należycie krwawy, poszczególne 'egzekucje' ukazane są w sugestywny sposób (brawo za klimat sceny na parkingu pizzerii), zaś całość dopełnia zaskakujące zakończenie. Historia jest ukłonem w stronę klasycznych slasherów. Jako fan horrorów bez wahania połknąłem haczyk zarzucony przez Tomka i Kubę, co w kontekście tego opowiadania nie jest przypadkowe... 😉


"Muchy" - Tomasz Siwiec + "Krwawy połów" (nowela)  - Tomasz i Jakub Siwiec
Wydawnictwo: Phantom Books
Rok wydania: 2020
Stron: 161 + 64
Ocena: 7/10 

2020/03/29

Świt legend - Mariusz Walczak

"Tuż przed pierwszym wyciem donośnej trąby oznaczającej atak miecz wydawał się cięższy, niż był. Ciało sztywniało, gdy oczy widziały wściekłą hordę, umysł niemalże przegrywał z nadciągającym koszmarem, a to wszystko nie miało absolutnie żadnego znaczenia. Emocje narastające w pojedynczej duszy znikały w deszczu pożogi".
Raz na jakiś czas nachodzi mnie ochota na takie 'typowe' fantasy. Magia, miecz i te sprawy. "Świt legend" wpadł mi w oko dzięki bardzo fajnej, klimatycznej okładce. Powieść Mariusza Walczaka, choć krótka, nosi cechy powieści szkatułkowej. Historia zaczyna się w momencie, gdy przeklęty bard spotyka trójkę złodziei ukrywających się w lasach Dziedzictwa. Żeby pozbyć się swojej klątwy, musi ją komuś przekazać... Ognisko płonie, a my zagłębiamy się w opowieść ducha o dawnych czasach.

klik
Według legendy, na pamiątkę pierwszego spotkania ze smokami, ludzie zaczęli używać pozdrowienia "Qila Morte", co w języku smoków znaczy "Witaj, śmiertelny!". Warto pamiętać o swojej śmiertelności kiedy żyje się w ciężkich czasach... Żądne zemsty bestie - Bahal pragną jednego - śmierci ludzi. Kolejne królestwa na kontynencie Tanis zostają przez nie zrównane z ziemią. Mieszkańcy Dziedzictwa wiedzą, że kiedy Imperium upadnie, to oni staną się następnym celem krwawego pochodu potwornych istot. Pewnego dnia Hektor - młody mieszkaniec Dziedzictwa, znajduje w lesie rannego Mateo - posłańca Zakonu Masek, którego zadaniem jest odnalezienie mitycznej broni, która według legend jako jedyna może zakończyć trawiącą kontynent wojnę. W tym samym czasie wioskę Hektora napada oddział Bahal. Z masakry udało się ujść z życiem Sarze - przyjaciółce Hektora. We dwójkę postanawiają towarzyszyć Mateo w jego misji. Wkrótce dołączy do nich silny sprzymierzeniec - Arden Revan, czarny rycerz Zakonu Iscariot.

Akcji nie brakuje. Grupa bohaterów staje się świadkiem pradawnego rytuału, szuka pomocy u wiedźmy w nawiedzonym lesie, bierze udział w dworskiej intrydze, spotyka potężnego maga, trafia do Królestwa Zmarłych... A to dopiero początek. Dzieje się naprawdę dużo. Gdyby trafiło na hobbitów, zapewne ich małe mózgi w połowie drogi wypłynęłyby uszami. Myślę, że autor powinien pokusić się o większy metraż przedstawionej historii, wtedy mógłby też należycie rozwinąć poszczególne wątki. Ogólny zarys jest spoko, jednak chwilami miałem wrażenie, że coś się stanowczo zbyt szybko kończy. Epickie historie wymagają wieeelu stron. Z drugiej strony poznajemy jedynie opowieść nawiedzonego barda, być może jedną z wielu... Całe 'uniwersum' ukazane w "Świcie legend" czerpie ze znanych i lubianych, klasycznych motywów literatury fantasy. Ale też potrafi zaskoczyć, np. kiedy obok smoków i mieczy pojawiają się rewolwery. Dopatrzyłem się inspiracji 'Diuną" a nawet dwoma ostatnimi filmami MCU o Avengersach... :D Stylistycznie jest momentami świetnie, a momentami średnio. W moim odczuciu sama historia ma potencjał na coś znacznie bardziej rozbudowanego, zaś autor potencjał, żeby ją takową uczynić. Mimo słabszych fragmentów, takie np. sceny walk niemal za każdym razem wypadają świetnie. Czego mi jeszcze zabrakło, i to bardzo zabrakło, to jakiejś mapki z opisywanymi krainami. Przy sporej ilości fikcyjnych miejsc pozwoliłaby  ładnie wszystko ogarnąć.

Podsumowując - "Świt legend" to krótka opowieść z bogatą mitologią wykreowanego świata, której główną wadą jest... długość. Technicznie nie da się rozwinąć tylu wątków, opisów postaci i miejsc na dwustu stronach. Mimo wszystko jej lekturę uważam za całkiem udaną. Szaleńcza akcja, dobry klimat i sama forma wraz z niejednoznacznym zakończeniem rekompensują ewentualne niedoskonałości. 

"Świt legend" - Mariusz Walczak
Wydawnictwo: AlterNatywne
Rok wydania: 2019
Stron: 206
Ocena: 6/10

Pieprznik Grozowy #28 (23-29.03.2020)

Siema. Zastanawialiście się może nad tym, czy CZAS ZARAZY wpłynie jakoś pozytywnie na świat? Ja dużo rozmyślałem na ten temat, i wyszło mi, że chu#a się zmieni na lepsze. :) To może chociaż jakaś asteroida czy coś... Zawsze warto mieć nadzieję. 💗 Miłej niedzieli!

klik
31 marca ukaże się "Raven" Joanny Jarczyk. Powieść jest połączeniem horroru i urban fantasy. Wydawnictwo AlterNatywne.

"Kiedy znaleziono ją bosą, ubraną w długą, białą suknię na dnie otwartego grobu wykopanego w lesie, dziewczyna przysypana płatkami czerwonych róż wyglądała, jakby miała zaraz się obudzić. Jednak była martwa. Blisko sto lat później historia leśnej mogiły się powtarza...
Na obrzeżach małego miasteczka zaczynają dziać się dziwne rzeczy. W krótkim czasie w niewyjaśnionych okolicznościach w lesie pojawiają się kolejne trupy. A wszystko to zbiega się z bardzo nietypową i mrożącą krew w żyłach próbą samobójczą młodziutkiej Miriam Longo. Czy jej zrozpaczona matka znajdzie w pamiętniku dziewczyny odpowiedź na pytanie, dlaczego córka targnęła się na swoje życie? I kto zrobił jej makabryczne zdjęcia?
Agnes Prim, lekarka z miejscowego szpitala psychiatrycznego, z racji wykonywanego zawodu przyzwyczajona jest do "nietypowych" zdarzeń, musi być bardzo racjonalna i twardo stąpać po ziemi. W pracy dzielnie wspiera ją stażysta Maks Fergot. Jednak czy to, co czai się w lesie, na pewno jest tylko wytworem umęczonego umysłu ich pacjentki...?"

W niedalekiej przyszłości nakładem Wydawnictwa SQN ukażą się "Trupokupcy" Magdaleny Świerczek-Gryboś. W krótkim video autorka opowiada o swojej najnowszej książce.

klik
'Drapieżnik. Prawdziwa historia najbardziej nieuchwytnego mordercy" - Maureen Callahan. Premiera 25 maja, Wydawnictwo Znak.

"Był zagadką dla profilerów. Przez ponad dziesięć lat przemierzał Stany w poszukiwaniu swoich ofiar. Polował na kobiety i mężczyzn, młodych i starych, w dzień i w nocy. Oszczędzał tylko dzieci.
Od zawsze czuł, że żyją w nim dwie osoby. Oddany ojciec, wychowujący córkę, i wzorowy pracownik zamieniał się w seryjnego mordercę i gwałciciela.
Doskonale przygotowany do każdej zbrodni. Zabijał według dokładnie ustalonego planu, szybko i sprawnie. Usuwał włosy na całym ciele i blokował gruczoły potowe. FBI na próżno szukałoby śladów DNA.
Jak to się stało, że Israel Keyes w końcu wpadł? Gdzie popełnił błąd? Ilu ludzi tak naprawdę zabił?
Maureen Callahan, dziennikarka zaintrygowana historią mordercy, który przez ponad dekadę nie istniał dla wymiaru sprawiedliwości, spędziła wiele lat, badając jego motywy. Przeprowadziła setki rozmów z kluczowymi przedstawicielami organów ścigania, przewertowała stosy dokumentów ze śledztwa, dotarła do tajnych akt FBI. Wszystko po to, żeby przedrzeć się do umysłu mordercy".

klik
27 marca premierę miała "Śnieżyca" Neala Stephensona. Wydawnictwo MAG.

"Co nadeszło po Internecie?
Wejdź do Metawersum, cyberprzestrzennego domu awatarów i demonów software’owych, w którym prawie wszystko jest możliwe. Najnowszą atrakcją Metawersum, od niedawna dostępną na Ulicy, jest cybernarkotyk znany pod nazwą „Śnieżycy”. Problem polega na tym, że Śnieżyca jest zarazem wirusem komputerowym… oraz czymś więcej. Zaraża nie sam awatar, lecz jego właściciela. Przecieka do Rzeczywistości.
A to bardzo zła wiadomość dla Hiro, niezależnego hakera i najlepszego fechmistrza Metawersum (sam napisał szermierczy software), oraz S.U., kuryjerki na deskorolce i wyszczekanej nastoletniej awanturnicy. Rzeczywistość była dla nich wystarczająco beznadziejna, zanim ktokolwiek zaczął w niej mieszać.
"Śnieżyca" łączy lingwistykę, religię, informatykę, politykę, filozofię, kryptografię i problem dostawy pizzy do domu w przykuwającą uwagę przygodową opowieść, która na złamanie karku pędzi wprost w szybko nadciągającą przyszłość".

klik
Oldskulowa fantastyka od Wydawnictwa IX - "Stalowe Monstrum" Abrahama Merritta. Świetna okładka!

"Bohaterem „Stalowego Monstrum” jest dr Walter Goodwin, znany już czytelnikowi z „Księżycowej Studni” badacz i botanik oraz przypadkowy poszukiwacz przygód. Wyprawa w Himalaje, zmienia się nieoczekiwanie w niezwykłą podróż do krainy zamieszkałej przez metaliczne istoty o geometrycznych kształtach, dowodzone przez tajemniczą kobietę - Norhalę. Goodwinowi wraz z grupką przypadkowo napotkanych przyjaciół przyjdzie zmierzyć się nie tylko z zagadką żywego miasta, czyli tytułowego Stalowego Monstrum, ale też potomkami zaginionego wśród górskich przełęczy prastarego ludu i ich okrutnym władcą. Konflikt tajemniczej stalowej rasy z ludzkością wydaje się być nieunikniony, czy Goodwinowi i jego towarzyszom uda się go zażegnać?"

2020/03/22

Pieprznik Grozowy #27 (16-22.03.2020)

"Witajcie w Ciężkich Czasach"! Dziś krótko. Ostatnio prawie nie czytam, za to wpadło mi na półkę kilka fajnych rzeczy... Będę się starał nadrobić zaległości w najbliższych tygodniach. Spokojnej niedzieli!

klik
We wrześniu ukaże się nowa powieść Bartłomieja Fitasa - "Umarli nie wracają". Podoba mi się ta okładka! (Shred Perspectives Works zrobił jakby się kto zastanawiał). Wydawnictwo Dom Horroru.

"Mała miejscowość na Pomorzu. Sławek wraz z żoną Darią, przeprowadzają się w rodzinne strony Sławka. Małżeństwo jest w żałobie po śmierci swojego jedynego syna. Krótko po wprowadzeniu się do starego domu odziedziczonego po rodzicach Sławka, przychodzi do nich nieoczekiwany gość – staruszka, która proponuje im przywrócenie ich syna do życia. Rodzice, wbrew wszelkim prawom zdrowego rozsądku, przystają na jej propozycję, kobieta zaś wkrótce znika bez śladu.
W miasteczku zaczyna dochodzić do przerażających morderstw. Policja jest bezradna, a brak zainteresowania z zewnątrz sprawia, że mieszkańcy miasteczka czują się zaszczuci. Coś ciągle poluje na młodych ludzi i nikt nie jest w stanie tego zatrzymać.
Kim jest tajemnicza kobieta, która sprowadziła na miasteczko nieszczęście?
Jak powstrzymać krwawy terror?"

klik
Klasyk od Wydawnictwa Vesper - "Wyspa doktora Moreau" H. G. Wellsa. Nowy przekład Krzysztofa Sokołowskiego i ilustracje Giuseppe Garibaldi Bruno. Premiera wkrótce.

klik
"Przeklęty. Historia domu Smurlów" (Warren Ed, Warren Lorraine, Curran Robert, Smurl Jack, Smurl Janet) od Repliki. Premiera 5 maja.

"Legendy mówią, że kiedy do zbudowanego w 1896 roku domu w West Pittson w stanie Pensylwania wprowadziła się pierwsza rodzina, od razu było wiadomo, że z budynkiem jest coś nie w porządku. Podobno każdy, kto tam mieszkał, stykał się z tajemniczymi siłami, których nie potrafił wytłumaczyć. Nawet gdy dom stał pusty, ludzie z okolicy słyszeli dziwne i niepokojące dźwięki…
Sprawa zyskała potężny rozgłos, gdy do posiadłości wprowadziła się rodzina Smurlów. Przeżyli oni prawdziwy koszmar.
Odór jak z rzeźni. Ogłuszające dudnienie. Półczłowiek z kopytami zamiast stóp. Ataki fizyczne. Nieskuteczne egzorcyzmy. Strach…"

klik
"Pudło. Opowieści z polskich więzień" Niny Olszewskiej. Dla 'wielbicieli' polskiej patologii. Wydawnictwo Poznańskie, premiera 20 maja. 

"W Polsce jest sto dwadzieścia jednostek penitencjarnych – zakładów karnych i aresztów śledczych. Zwieńczone drutem kolczastym mury pną się do nieba w centrach miast, wyrastają na przedmieściach, górują nad miasteczkami. Statystyczny osadzony w polskim więzieniu jest mężczyzną. Odbywa karę za przestępstwo przeciwko mieniu, najczęściej za kradzież z włamaniem. Wyrok – od trzech do pięciu lat.
Najpierw przechodzi się przez bramę, która strasznie trzeszczy. To trzeszczenie zapamiętuje się do końca życia – mówi Robert. Edward ubolewa, że prawdziwych gitów już nie ma. Tomasz w tym samym roku został ojcem i zabił człowieka. Wszyscy musieli nauczyć się żyć więzieniu. A to inne życie niż tamto na zewnątrz.
Nina Olszewska rozmawia z ludźmi, dla których świat zatrzymał się na krócej lub dłużej. Ich dzieci rosną, zaczynają i kończą szkoły, bliscy rodzą się i umierają – lub zapominają. Statystyki mówią, że mniej więcej połowa tu wróci.  Trudno uwierzyć, że tak im nie po drodze z wolnością, że dobrze im za tym murem. A jeśli nie dobrze, to jak?"

klik
No i na koniec interesująca rzecz od Muchy Comics - "Twardziel" Jeffa Lemire. Premiera 24 marca.

"Derek Ouelette czasy sportowej chwały ma już za sobą. Jego kariera hokeisty zakończyła się dziesięć lat temu brutalnym incydentem podczas meczu. Od tamtej pory Derek mieszka w rodzinnym miasteczku na północy Kanady. Wykorzystuje swoją reputację, nadużywa alkoholu i bierze się za łby z każdym, kto staje mu na drodze. Nie spodziewa się tylko jednego – że jego siostra, Beth, której nie widział od lat, nieoczekiwanie zjawi się w mieście, uciekając przed okrutnym chłopakiem.
Rodzeństwo znajduje schronienie w zacisznej chatce myśliwskiej położonej głęboko w lesie. Tam brat i siostra podejmują próbę odnowienia więzi rodzinnych, rozliczając się z bolesnych tajemnic. Tymczasem tropem Dereka i Beth podąża jej były chłopak. Oboje obawiają się, że nieuchronna konfrontacja może doprowadzić do sytuacji, po której nie będzie już odwrotu...
"Twardziel" jest komiksem jednocześnie wzruszającym i wstrząsającym. To prawdziwe arcydzieło jednego z najbardziej uznanych autorów świata komiksu. Głęboko poruszająca i pięknie ilustrowana opowieść o rodzinie, tradycjach i dążeniu do przerwania cyklu przemocy za wszelką cenę".

2020/03/15

Pieprznik Grozowy #26 (09-15.03.2020)


Siema. W ciekawych czasach przyszło nam żyć... Z racji ograniczonego dostępu do rozrywki, warto zainwestować zaoszczędzone pieniądze w nowe książki. Tych na szczęście nie brakuje.

klik
Może na początek świetna informacja od Domu Horroru - ruszyła przedsprzedaż "Czachówy" Edwarda Lee. Mam mieszane uczucia co do tłumaczenia tytułu, z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że nie była to łatwa rzecz...

klik
Kolejna nowość z Domu Horroru - "Edmundopeja". Czasami zaglądam na Niedobre Literki więc... Będzie dziwnie jak przysłowiowy sku#wysyn. 

"Kiedy ludzie wpadają na głupie pomysły, to jeszcze pół biedy. Kiedy zdarza się to bogom, sytuacja robi się krytyczna. Poznajcie Edmunda – narzędzie, mające przynieść nowe jutro. Narzędzie, które obróciło się przeciw swoim twórczyniom. Lotny to on nie jest. Zamiast ratowania świata pewnie wolałby kopulować (z tym, co akurat się nawinie). Lecz jest wybrańcem i to właśnie jemu przyjdzie ocalić ludzkość. Nasz bohater nie jest sam. Przy wsparciu duchowego mentora Remingtona jak i swej własnej storturowanej duszy, Edmund będzie pokonywał czasoprzestrzenie, odwiedzał dziwne światy, konwersował z dziwnymi jegomościami i przechodził dziwne metamorfozy – wszystko po to, by w epickim stylu stawić czoła przeznaczeniu. I oczywiście będzie kopulować (z tym, co akurat się nawinie)".

klik
Nowość od Wydawnictwa Phantom Books - "Śledztwo pana Kukułki" Adriana Śmiałka. Okładka: Shred Perspectives Works.

"Zegarmistrzostwo to zdecydowanie zawód szlachetny i godzien poważania. Zwłaszcza w takim mieście, które ma wręcz obsesję starannego odmierzania czasu. Kiedy więc tajemniczą śmiercią kończy żywot jeden z miejskich zegarmistrzów, rozpoczyna się żmudne śledztwo, za które odpowiadał będzie pan Kukułka, wspierany przez miejską Wielką Radę oraz towarzyszącego mu posterunkowego Partykę, o nie najlotniejszym umyśle, ale za to o wielkich chęciach".

klik
Już we wtorek (17 marca) ukażą się "nanoFantazje 2.0". Jest też lista opowiadań:

"Prestiż" – Jerzy Rzymowski
"Szalony stangret i kareta wynalazków" – Krzysztof Niedzielski
"Bogostan" – Radosław Dąbrowski
"Śladami Kartezjusza" – Michał Brzozowski
"Arabeski nad hebanowymi schodami" – Maciej Żołnowski
"Prekursorium" – Patrycja Paliczka
"Trudno uwierzyć, że nic nie zostało" – Michał Puczyński
"Rekonstrukcja ostatnich dni doktora Diuela" – Michał Gralak
"Pakty" – Tomasz Kempski
"Pleń" – Dagmara Adwentowska

klik
30 czerwca Oficynka wyda książkę Magdaleny Wolff "Kukułka i wrona". Coś dla wielbicieli mitologii słowiańskiej. Bardzo fajna okładka tak poza tym.

"Wrena jednego dnia straciła wszystko. Ludzie, którym ufała, okazali się zdrajcami, a zawsze bezpieczny dom rodzinny – gniazdem żmij. Dlatego pomimo że matka ostrzegała ją przed duchami zamieszkującymi lasy, to właśnie tam poszukała ratunku. Ku swemu zaskoczeniu, znalazła go.
„Kukułka i wrona” to opowieść o świecie, w którym słowiańskie wierzenia są żywe, starzy bogowie stoją na straży ładu, a las kryje wiele tajemnic".

klik
Kolejny WEHIKUŁ CZASU od Rebisu - "Gwiazdy moim przeznaczeniem" Alfreda Bestera ukaże się w maju. Cóż, w tym przypadku okładka nie jest zbyt dobra. :/ Sama książka zapowiada się ciekawie. 

klik
15 kwietnia za sprawą wydawnictwa Czwarta Strona ukaże się "Wrzask" Izabeli Janiszewskiej. 

"Reporterka Larysa Luboń wpada na trop sadystycznego sponsora, mężczyzny płacącego studentkom za brutalny seks. Tymczasem ekscentryczny policjant Bruno Wilczyński usiłuje rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci młodej dziewczyny, która niepokojąco przypomina mu pewną sprawę sprzed lat.
Na zawsze połączy ich osoba tego trzeciego – mężczyzny pozbawionego sumienia, więźnia własnych obsesji.
Tylko jak mogą odnaleźć człowieka, który od lat oficjalnie nie istnieje?"

Wszyscy grzesznicy krwawią - S.A. Cosby

"(...) A teraz siedział na ganku z butelką whisky i strzelbą do tłumienia zamieszek na kolanach. Chmury się rozstąpiły i od dawna już m...