2019/10/13

Pieprznik grozowy #6 (07-13.10.2019)

Ostatni tydzień upłynął w słowiańskim klimacie. Lekturę "Słowiańskiego horroru" uprzyjemniałem sobie piwem PERUN. Czy tam na odwrót. Bez znaczenia. Polecam zarówno książkę, jak i browar PERUN. Jedno i drugie bardzo dobre. Warto mieć na uwadze przy zakupie trunku lub dobrej lektury na jesienne wieczory... 

Dziś szósta odsłona 'Pieprznika grozowego', jestem trochę zdumiony jak łatwo robi się posty z tego cyklu. Materiału nie brakuje. Patrząc na ilość odsłon, wygląda na to, że ludzie całkiem chętnie to czytają. Albo odsłony nabijają jakieś poje#ane boty czy tam co, jest też taka możliwość, nie wiem. :D Jeśli macie jakieś uwagi co do mojego bloga to wiecie - możecie mi napisać ale i tak będę miał je gdzieś. :) 

klik
"Najmocniejsze uderzenie horroru ekstremalnego tej jesieni! 100% gore!!!" - jak tak, to biorę! Oto "Muchy" i "Krwawy połów". Zapowiedź dwóch najnowszych tytułów z serii Phantom Books Horror, stawiam, że Tomasz i Jakub Siwiec będą chcieli przebić "Skorki" i "Jazdę". :D Swoją drogą - ale "Muchy" mają zarąbistą okładkę!

"Pewien polityk stara się odbudować swój wizerunek po odniesionej klęsce: nie udało mu się udowodnić przyczyn katastrofy smoleńskiej. Na skutek „objawień” dowiaduje się, że Ziemię zgładzi plaga zmutowanych much. Walka z morderczą zarazą może okazać się zbawienna dla odbudowania jego dawnej pozycji. Tymczasem muchy sieją śmierć i zarazę w Suchej Beskidzkiej — małej miejscowości na południu Polski. Polityk nasyła do walki z owadami tajną broń, jednak wkrótce okazuje się, że jego decyzja przyniesie katastrofalne skutki, a zmutowane muchy to zaledwie początek nadchodzącego armagedonu!" - "Muchy" Tomasz Siwiec

"Paczka przyjaciół postanawia zabić przypadkowego człowieka. Ofiarą pada miejscowy włóczęga. Wkrótce okazuje się, że jego duch powraca, aby dokonać na swych oprawcach krwawej zemsty" - "Krwawy połów" Tomasz i Jakub Siwiec

klik
Nowa książka Stefana Dardy pt. "Jedna krew" już w listopadzie. Jak dotąd nie przeczytałem żadnej jego powieści, trochę wstyd... :/ W końcu Dardę można uznać za klasykę polskiej, współczesnej grozy.

"Był rok 1984, gdy w niewielkiej bieszczadzkiej wiosce miały miejsce dramatyczne wydarzenia, po których nieboszczykom przed pochówkiem odcinano głowę i przebijano pierś metalowym zębem brony. Po jakimś czasie zaniechano tego zwyczaju i przez wiele lat żaden zmarły nie zakłócał spokoju tamtejszym mieszkańcom.
Wieńczysław Pskit w połowie lat osiemdziesiątych XX wieku był małym chłopcem i cudem uniknął niebezpieczeństwa ze strony ukochanej siostry. Miał nadzieję, że nigdy więcej nie usłyszy o „jednej krwi”, która burzy się w żyłach po śmierci i każe szukać wiecznego ukojenia. Tymczasem rok 2011 niespodziewanie wskrzesza dawne koszmary…"

klik
"Zmierzchnica" Weroniki Bohut od wydawnictwa Novae Res. Premiera 31 października. Czyż ta okładka nie jest kreatywnym tworem? Niby odwłok, a to twarz... ;) Graficzna perełka... :D

"W drzwiach domu Jessabelle, szanowanej lekarki, któregoś dnia staje młoda kobieta z dzieckiem. Po krótkiej chwili zaskoczenia Jess rozpoznaje w niej zaginioną przed czterema latami córkę. Wpuszcza gości do środka, lecz jej szczęście nie trwa długo – wkrótce bowiem dane jej będzie poznać tragiczne koleje losu Emily, której cudem udało się uciec z rąk torturującego ją szaleńca. Zszokowana Jess postanawia zrobić wszystko, by wymazać z pamięci córki ślady traumy. Nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, co dzieje się w zainfekowanym przemocą umyśle jej ukochanego dziecka. Wkrótce przekona się, że powrót Emily to pierwszy krok na drodze do piekła, z której nie ma powrotu..."

klik
"Rick and Morty. Nienaukowy przewodnik po świecie nauki" Matta Brady'ego zapowiedziany na 14 października. Ciekawy tytuł dla miłośników tego pokręconego serialu. Bardziej niż na książkę, czekam na czwarty sezon... Ponoć pierwsze 5 odcinków Adult Swim ma wypuścić w tym roku, kolejne 5 w przyszłym. Co do emisji w PL to na tę chwilę nic nie wiadomo...

"Bohaterowie podróżują po odległych galaktykach i alternatywnych rzeczywistościach, zbierają intrygujące ciekawostki i przedstawiają nieoczywiste teorie z zakresu biologii, chemii i fizyki oraz przeprowadzają odjechane doświadczenia, dzięki którym i ty poznasz mechanizmy rządzące światem przyrody.
Eksperymenty dziadka Ricka sprawią, że świat nauki stanie przed tobą otworem.
Szalona dawka emocji, absurdalnego humoru i niebanalnej wiedzy dla prawdziwych geeków… i Tryboli!
Nie przegap okazji, by wskoczyć do statku i ruszyć w przygodę z Rickiem Sanchezem i przygłupim Mortym.
…Łaba-daba-duu!"

klik
Wpadł mi w oko fajnie zapowiadający się komiks z Kultury Gniewu - "Czarna studnia" Judyty Sosny i Igora Jarka.  Premiera 25 października. W sieci jest kilka przykładowych stron, intrygująca pozycja...

"Trzech górników na prośbę kierownika robót, na którego wołają „Kanarek” przychodzi po robocie do lasu pod Czarną Studnię, w której jak głosi legenda mieszka wiedźma. Mężczyźni nie wiedzą czego dokładnie chce od nich „Kanarek” i bardzo się dziwią, gdy w końcu pojawia się w towarzystwie Julka, syna prezesa przedsiębiorstwa górniczego, w którym pracują.
Górnicy czują do wymuskanego warszawiaka niechęć i nieufność, ale kierownik przekonuje ich, że warto się poznać. Mężczyźni zaczynają opowiadać mu o sobie. Ich opowieści zawieszone są pomiędzy fikcją, a rzeczywistością. Łączą się w nich prawdziwe wydarzenia z górniczymi legendami i przesądami".


klik
No i jeszcze na koniec ostre WTF?! Nowość w Sklepie OLS - "Dzieci Burzy" Magdaleny Świerczek - Gryboś. No ja obok TAKIEJ okładki i TAKIEGO wykręconego opisu to ja nie umiem przejść obojętnie... Jestem cholernie ciekawy tego tytułu.

"Burza uciekł z więzienia i przeszedł przez 26 wymiarów, siejąc spustoszenie, po czym zniknął. Legendarni kosmiczni Likwidatorzy poszukują go, by zatrzymać rozpoczętą apokalipsę. W Cesarskich Ogrodach Ukraińskich na terenie dawnego Czarnobyla ukrywa się ktoś, kto być może jest w stanie im pomóc. W głuszy jednego z wymiarów swój plan realizuje tajemnicza wiedźma, dysponująca listami dwojga kochanków, których miłość zniszczyła światy. Na pustyni, gdzie niegdyś znajdowały się Stany Zjednoczone Ameryki, nad Radioaktywną Ruiną powiewa polska flaga, a „Polaczek” mianuje się bożym pomazańcem. Po dziurawym uniwersum włóczą się wojska Dzieci Burzy, mordując życie i odmieniając dusze…"

2019/10/12

Słowiański horror - antologia

"Widział w tym nieprawdziwym grodzie brak wiary, zbiorowisko odprawiające gusła dla zabawy, bez magii, bez oczyszczenia, bez czci dla pamięci, dla Słońca, dla Ojca, dla niego samego... - Cześć i sława gromowładnego! Słowa wyprano z mocy, ale ich treść musiała sprawić, że coś zadziałało. Chyba że ktoś wykorzystał ofiarę krwi... Wszystko stało się zrozumiałe. Poświęcona dusza, przelana krew, tchnienie stworzenia. Ktoś musiał sięgnąć do tego, co kiedyś było dla wtajemniczonych na wyciągnięcie ręki". ("Przebudzenie" Adrian Turzański)
12 opowiadań. 6 wierszy. Bogowie, demony, ludzie. Przeszłość i teraźniejszość. Misja. "Słowiański horror" to nie tylko rozrywka dla miłośników strasznych historii (o których, zazwyczaj, prędzej czy później się zapomni)... To hołd oddany bogatej kulturze dawnych przodków i próba zaszczepienia we współczesnym czytelniku świadomości, że to co przetrwało w ludzkich umysłach przez setki lat, będzie trwało dalej, wystarczy pamiętać... Albo wystarczy nie zapomnieć...

Nie będę opisywał każdego opowiadania z osobna, książka ma raptem 200 stron - sami sobie przeczytajcie i oceńcie. :D Napiszę tylko o tych, które wg. mnie się wyróżniają:
http://sklep.okolicastrachu.pl/produkt/
slowianski-horror-antologia/
"Przebudzenie" A. Turzański - ładny język, fajna historia - słowiański bóg budzi się we współczesności, a jak jest na świecie to wiadomo... :) No i się wkurzył. Końcówka zaskakuje.
"Poroniec" F.M. Piątkowski - przeklęty posążek i demon który wpadł w szał zabijania. Oraz adwokat, który próbuje to zatrzymać. No i jego nietypowy współpracownik. :) Zgrabnie napisana historia.
"Jak było" A. Kozioł - Galicja, czasy powstania chłopskiego. Jurek robi interesy z Borutą. Lekko napisana, przewrotna opowieść.
"Śląsk" P. Żurek - chyba największe rozczarowanie. 3 mikro-nowelki (wiem, nie ma czegoś takiego), z jednej strony zadziwiająco brutalnie, a z drugiej za krótko i zbyt chaotycznie żeby poczuć satysfakcję. Szkoda.
"Wierzbowe dzieci" A. Poważyńska - zaświaty rządzone przez Welesa. Scena z wierzbą mocno działa na wyobraźnię. Ostro.
"Siostry losu" A. Loraj - duchowny walczy z pogaństwem. Zupełnie nie spodziewałem się takiego zakończenia.
"Żądza zemsty" A. Rozmus - krótka, intensywna i okrutna historia. Właśnie - okrutna. Brak jakiegoś 'wow!' na końcu wybaczam tylko dlatego, że autorka ma na swoim koncie dwie książki z postacią Okrutnika który się tutaj pojawia...
"Wąpierz" M. Szymczak - pijany Jasiek i jego ekstremalne przygody. :) Podobał mi się swojski klimat tego opowiadania.
"Bieda" T. Siwiec - opowieść o zemście. Przygnębiająca historia.
"Pieniacz" J. Pelczar - fajni bohaterowie - bracia, typowi zawadiacy vs całkiem straszna istota. Aż żal, że takie krótkie.
No i dobra - wyszło na to, że znaczna większość opowiadań przypadła mi do gustu. :) Tutaj właściwie każdy znajdzie coś dla siebie. "Słowiański horror" to w moim odczuciu wyrównany zbiór. Autorzy bardzo różnie podchodzą do motywu przewodniego, każdy ma inny styl a jednak trudno wskazać jakieś 'najsłabsze ogniwo', co w antologiach zazwyczaj nie jest kłopotem. Wiecie - nie ma też robienia horroru za wszelką cenę, mamy ładnie wyważone historie gdzie groza jest obecna, ale to 'słowiańskość' gra pierwsze skrzypce. Czasami jest bardziej strasznie, czasami bardziej 'przygodowo', czasami bardziej na poważnie, a czasami z przymrużeniem oka. Jakoś się to wszystko w ogólnym rozrachunku uzupełnia. Muszę przyznać, że dałem się wciągnąć nie tylko poszczególnym opowiadaniom, ale właśnie tej 'słowiańskości'. Przeciętny człowiek coś tam kojarzy, ale jeśli zaczniemy zagłębiać się w mitologię słowiańską ,okaże się, że mamy do czynienia z czymś naprawdę potężnym i niesamowicie rozbudowanym. Nie można tego lekceważyć.

"Słowiański horror" polecam nie tylko miłośnikom horroru. Jeśli chcecie się nieco doedukować w kwestii wierzeń dawnych Słowian - to będzie dobry wybór. Rozrywka i nauka w jednym - czyż to nie piękne? ;) A może w waszym życiu dzieje się coś, czego nie da się racjonalnie uzasadnić? Są znaki, które mogą wskazywać na działanie mitycznych sił. Wystarczy wiedzieć gdzie patrzeć. Demonów i innego diabelstwa jest pod dostatkiem.... Trzeba się pilnować.

"Słowiański horror" - antologia opowiadań słowiańskiej grozy
Wydawnictwo: Horror Masakra
Rok wydania: 2019
Stron: 220
Ocena: 7/10

2019/10/06

Pieprznik grozowy #5 (30.09-06.10.2019)

Muszę się pochwalić. Mam i ja! To, że "Sny umarłych" ukazały się akurat teraz, to nie przypadek. Coraz dłuższe wieczory, mgliste poranki, ponura aura - idealny czas na taką lekturę. Jest co poczytać, oj jest! Nie dość, że cegła, to i czcionka nie rozpieszcza wzroku. SU2019 skończę dopiero za jakiś miesiąc, nie śpieszę się, to jest stanowczo coś, co wymaga spokoju i skupienia. Czytelnik powoli trawi książkę - książka powoli trawi czytelnika. Tak to mniej więcej wygląda...
Tymczasem jestem w trakcie "Słowiańskiego horroru", w najbliższym czasie napiszę kilka słów o tej antologii. Właśnie - czas. Tyle dobrych rzeczy czeka na półce, a z tym czasem to bywa średnio... :/ Jednak, skoro już tu jesteś, poświęć jeszcze parę chwil, może znajdziesz dla siebie coś ciekawego?

klik
Dom Horroru zapowiedział na najbliższą przyszłość nową książkę Adama Deki, pod wiele mówiącym tytułem: "Splunę ci w pysk". Nawet nie chce mi się komentować opisu z okładki. Nawiedzona, mordercza suwnica?! Ja pie#dole... Koniecznie będę musiał przeczytać! :)

"Na hali produkcyjnej dochodzi do brutalnego gwałtu, w wyniku którego umiera młoda kobieta – Anita. Po tej tragedii w zakładzie ma miejsce seria śmiertelnych wypadków, a winą obarcza się... zdającą się żyć własnym życiem suwnicę.
Kiedy Nina, siostra ofiary, opuszcza mury więzienia, rozpoczyna poszukiwania winnych śmierci Anity. Chcąc wymierzyć im sprawiedliwość, postanawia zmierzyć się z mitem nawiedzonej suwnicy i posłać do piachu każdego, kto stanie na jej drodze".


klik
Patryk Bogusz - autor "Obślizgłych paluchów" uderza z nowym tytułem... Oto "Tęgoryjec". Ludzkie pasożyty to już jest animal horror? Co o tym myślicie?

klik
Wydawnictwo Phantom Books nawiązało współpracę z wydawnictwem Alegoria, więc na stronie Sklep OLS będzie można zakupić dwa tytuły: "Bestie" Barbary Mikulskiej (takie 'grozowate' fantasy, swoją premierę książka miała przed rokiem) oraz najnowszy tytuł Marka Zychli "Scheda gigantów". Marka  mnóstwo osób chwali, ale jeszcze nie miałem okazji zapoznać się z jego pisarstwem. 

klik
Świeżutka zapowiedź z serii Phantom Books Horror - "Piosenki na koniec świata" Roberta Ziębińskiego. 

Miasteczko, którego mieszkańcy zamieniają się w krwiożercze bestie. Koniec świata, który przychodzi nagle i niemal jak w piosence Roberty Flack zabija delikatnie w rytm piosenki. Plaga zombie w Polsce. Prywatny detektyw, który szukając morderczyni odkrywa, że przekleństwo może zabijać. I wreszcie seryjny morderca gustujący w mięsie celebrytów. Dziesięć opowiadań, które łączy jeden motyw - chęć przeżycia człowieka w każdej, nawet najbardziej ekstremalnej sytuacji. Horror, kryminał, postapokaliptyczna fantastyka, thriller, opowieści o duchach a nawet historia miłosna - to wszystko znajdziecie z “Piosenkach na koniec świata”.


Być może nie wszyscy znają kanał Lee Hardcastle, gdzie można obejrzeć jedne z najbardziej posranych filmików na YT. Jeśli myślicie, że "Plastusiowy pamiętnik" to była chora jazda - nic nie wiecie o życiu. Kilka dni temu wleciał nowy filmik. Miłośnicy horrorów, specyficznego humoru i plastelinowych bajek - to jest co dla was, będziecie zachwyceni!

2019/09/29

Pieprznik grozowy #4 (23-29.09.2019)

Siema. Przed wami kolejna dawka potencjalnie interesujących zapowiedzi w okołogrozowych klimatach. Osobiście najbardziej ciekawy jestem "Osady" i "Gulu. Pamiętne lato". Poza tym czekam sobie na swój egzemplarz tegorocznych "Snów umarłych" i, przy okazji, na "Słowiański horror". W kolejce do przeczytania mam też "Odludzie" Krystiana Kłomnickiego. Zachciało mi się mocnych wrażeń, żeby jakoś przełamać ten jesienny marazm, więc sięgnąłem po czytnik i "Gorefikacje 2.2". Dopiero dwa opowiadania za mną a już przy pierwszym można się spokojnie porzygać. :D Więc ALBO mięknę z wiekiem, ALBO mam do czynienia z czymś skrajnie poje#anym... Obstawiam to drugie. 

klik
Na początek bardzo obiecująca zapowiedź Wydawnictwa Zysk i S-ka - "Osada" Camilli Sten. Premiera 15 października. Wydany przed dwoma laty "Hex" od Zysku wspominam bardzo dobrze, może i w tym przypadku będzie miłe zaskoczenie...

"Mroczne tajemnice opuszczonego miasteczka… Sześćdziesiąt lat temu prawie dziewięciuset mieszkańców – cała populacja małej górniczej osady Silvertjärn – zniknęło bez śladu. Do tej pory nikt nie wie, co się wtedy wydarzyło: tajemniczy kataklizm, zbiorowe szaleństwo czy masowe samobójstwo".

http://www.initium.pl/zapowiedzi/szczegoly/zwierz
Może kryminał o seryjnym zabójcy? Okładka bardzo sugestywna... "Zwierz" Piotra Kościelnego od Wydawnictwa Initium zapowiedziany na 22 listopada.

„Właściwie zabijałem, odkąd pamiętam. Zaczynałem od zabijania zwierząt. Pierwszą ofiarą był kot sąsiadów. To było u babci na wakacjach. Mieszkała na wsi. Miałem zaledwie siedem lat. Zabiłem go kamieniem. Podchodził do mnie i się łasił. Głaskałem go po plecach, a drugą ręką sięgnąłem po kamień. Potem było więcej zwierząt. Ptaki złapane w siatkę, psy, jeże, najczęściej jednak koty. Człowieka zabiłem pierwszy raz, jak miałem dziesięć lat."

https://novaeres.pl/katalog/zapowiedzi
Dwie zapowiedzi z wydawnictwa Novae Res: "Gulu. Pamiętne lato" - Julius Throne to prawie ośmiuset stronicowa cegła która swoją premierę ma mieć 29 października. Jeśli książka jest chociaż w połowie tak dobra, jak zachwala wydawca to będzie hit. ;)

"Rok 1981, Belmont Bay, małe miasteczko na wschodzie USA. Na Jima Stanforda, nieśmiałego, otyłego czternastolatka, uwzięła się grupa szkolnych bandziorów, nauczyciel kultury fizycznej, a nawet dyrektor szkoły. Prześladowcy Jima wciąż dają mu się we znaki, a jego sytuacja robi się coraz bardziej niebezpieczna. Pewnego dnia podczas ucieczki przed napastnikami dzieje się coś trudnego do wytłumaczenia – nastolatek zostaje uratowany przez Gulu, tajemniczą postać, która kusi go obietnicą zmiany życia na lepsze. Jim przyjmuje tę nieoczekiwaną pomoc i odtąd każdy, kto z nim zadrze, może stać się ofiarą nieszczęśliwego wypadku. Gdy chłopak zauważy w końcu, jak wiele ofiar pochłaniają rozpętane przez niego wydarzenia, na uratowanie Belmont Bay może być już za późno…"

https://livro.pl/proba-sil-tomson-t-s-sku1234160373.html
Druga zapowiedź to planowana na 6 grudnia "Próba sił" T.S. Tomsona. Zanosi się na nastrojową grozę. Nie udało mi się znaleźć żadnych informacji na temat autora. Być może jest polakiem i pisze pod obco brzmiącym pseudonimem. Nie wiem.

"W sennym do tej pory miasteczku Tensas zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Zbliża się Boże Narodzenie, ale atmosfera daleka jest od świątecznego nastroju. Tajemnicze samobójstwo jednego z mieszkańców, dziwne zachowanie pastora podczas pogrzebu, widmowe postacie, które pojawiają się znikąd – wszystko to pogłębia atmosferę grozy. I jeszcze pewna latarnia, która jest niemym świadkiem wydarzeń..."
http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/426
No i na koniec wydawnictwo FILIA i zapowiedziany na 16 października "Morderca jest wśród nas" Lucy Foley. Thriller psychologiczny z dość popularnym pomysłem wyjściowym ale, jak wiadomo, liczy się wykonanie. 

"Grupa przyjaciół spędza przerwę świąteczną w luksusowej chacie myśliwskiej na odludziu. Największe od dziesięcioleci opady śniegu sprawiają, że zostają odcięci od świata.
Zabawa trwa w najlepsze. Do momentu, gdy jedno z nich zostaje znalezione martwe".

2019/09/28

Dom mordu - Guy N. Smith

"(...) Przygnębienie bijące z owej sypiącej się rudery zdawało się dominować nad małą wioską, szerokie odrzwia szczerzyły się w złowieszczym grymasie, a martwe oczodoły okien zdawały się łypać złowrogo, prawie hipnotycznie, co, jak mawiali niektórzy, od czasu do czasu wabiło do wnętrza różnych ludzi, których nigdy więcej już nie widziano".
Guy N. Smith - żywa legenda (facet ma 80 lat, nadal pisze i publikuje!) pulpowego horroru. Ale nie tylko. Prawie setka powieści, kilka tomów opowiadań - to robi wrażenie. Ostatnie lata przyniosły na polskim rynku wydawniczym raptem kilka tytułów autora, jakieś tam pojedyncze opowiadania, jednak był czas w latach '90, kiedy wydawano jego powieści niemal co miesiąc. Skąd znam takie ciekawostki? Ano z lektury wstępu, który napisał Rafał Głuchowski - spec od prozy Guya. Bo wiecie, zanim przeczytałem "Dom mordu", to miałem na koncie tylko jedno (tak, jedno) opowiadanie Smitha z trzecich "Gorefikacji". Trochę wstyd. Z drugiej strony moja ocena nie będzie podbijana jakąś tam nostalgią... ;)

http://www.domhorroru.pl/
"Dom mordu" to zbiór 11 króciutkich opowiadań. Ciężko jest się "wczuć" bo ledwie zaczynamy czytać daną historię, a tu już koniec... Smith korzysta z całego wachlarza znanych i lubianych wśród miłośników grozy motywów - mamy wiedźmę w "Piekielnicy" i "Warszawskiej wiedźmie", nawiedzony dom w "Domu pośród lasów" i tytułowym utworze, zombie w "Wyspie żywych trupów", animal horror w "Mieszkańcach mroku" i "Skrzydlatym złu"... Są jeszcze tajemnicze rytuały, nawiedzone przedmioty, manipulowanie w ludzkich umysłach, takie tam... Każdy znajdzie coś dla siebie. To na pewno. A jak jest z jakością? Moim zdaniem całkiem spoko. Choć spodziewałem się nieco ostrzejszej lektury. Praktycznie wszystkie opowiadania są, jakby to ująć... Stonowane? Mamy horror, mamy klimat, mamy krew i całą resztę, że tak to ujmę, ale nie mamy tutaj epatowania skrajnościami i sięgania po środki szokowania najcięższego kalibru. Na co być może trochę liczyłem, jednak mimo wszystko nie jestem zawiedziony. "Dom mordu" śmiało mogę czytać osoby, dla których naprawdę mocna groza to jednak zbyt dużo.

Które opowiadania spodobały mi się najbardziej? Wydaje mi się, że te, które najlepiej wpisały się w stereotypową opinię nieco tandetnego horroru Guya N. Smitha. "Trupojady" za bardzo naciągany, acz przewrotny pomysł. "Skrzydlate zło" - horror do bólu naiwny, a jednocześnie mający swój niesamowity urok. No i nowelka prawdopodobnie oddająca w pełni geniusz autora, czyli "Warszawska wiedźma". Nie chcę nikomu psuć zabawy, ale ta historia jest tak absurdalna, że nie da się jej zlekceważyć. Nie dość, że mamy polski akcent ;) to jeszcze główny bohater okazuje się być główną postacią kilkutomowej serii "Sabat". Gdyby ktoś miał ochotę na więcej.

A, nie mogę przemilczeć świetnej okładki! Ale ona jest dobra! Wracając do książki - też jest dobra. :) Po prostu dobra. Momentami być może ma przebłyski na coś więcej. Guya czyta się lekko, łatwo i przyjemnie. "Warszawska wiedźma" wypada na tle reszty najbardziej b-klasowo, co można uznać za zaletę, pozostałe nowelki trzymają się na równym, po prostu dobrym poziomie. Zresztą, to trzeba sprawdzić samemu, wystarczy jeden wieczór. :)

"Dom mordu" - Guy N. Smith
Wydawnictwo: Dom Horroru
Rok wydania: 2019
Stron: 122
Ocena: 6/10

Wszyscy grzesznicy krwawią - S.A. Cosby

"(...) A teraz siedział na ganku z butelką whisky i strzelbą do tłumienia zamieszek na kolanach. Chmury się rozstąpiły i od dawna już m...