2021/02/10

TABU – Antologia horroru erotycznego

"Tabu – głęboki i fundamentalny zakaz kulturowy, którego złamanie powoduje spontaniczną i niejednokrotnie gwałtowną reakcję ze strony ogółu przedstawicieli tej kultury, gdyż jest przez nich odbierane jako zamach na całą strukturę tej kultury i jej integralność, czyli jako zagrożenie dla dalszego istnienia danego społeczeństwa. Tabu może obejmować czynności[1], miejsca, przedmioty, osoby[2] lub słowa[1][3]. W najpierwotniejszym znaczeniu terminu te czynności i elementy są zarazem zakazane i święte." (źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Tabu)

Mam nadzieję, że czytelnicy poniższej opinii są już istotami na tyle zdeprawowanymi, że doskonale zdają sobie sprawę z czym może wiązać się jej dalsza lektura. Jak można podejrzewać - utwory zawarte w TABU ukazują miłość i seks od ich najciemniejszej strony. Horror erotyczny łączy w sobie masę elementów, które mogą budzić zgorszenie, ale czy ma do zaoferowania coś więcej? Oczywiście. Żeby się o tym przekonać, musimy spełnić jeden warunek - zaakceptować fakt, że za fasadą tego co uznajemy za normalność, ludźmi rządzą dzikie, pierwotne instynkty. Oczywiście wszystko ma też swoją cenę. Być może przyjdzie nam się zmierzyć z własnymi myślami, o których istnieniu wolelibyśmy nie wiedzieć...


Norbert Góra - "W mroku twojej głębi" (wiersz), "Jest w niej dusza nierządnicy"
W TABU pojawia się sporo poezji, nie będę jej oceniał bo to nie moja działka, jeśli zaś chodzi o otwierające antologię opowiadanie to jest nieźle. Po przeprowadzce do nowego mieszkania Sylwia ma poważne problemy - nocami traci nad sobą kontrolę. Wizyta u seksuologa na niewiele się zdaje. Nie pogniewałbym się, gdyby cała historia została bardziej rozwinięta.

Sylwia Błach - "Miłość bez znieczulenia"
Jakąż burzę można by rozpętać, gdyby wrzucić wyrwany z kontekstu fragment tego opowiadania do sieci... Że jak to tak, kobieta o kobiecie? W rzeczywistości jest to naprawdę interesujące spojrzenie na relacje damsko-męskie. Gdzie leży, a właściwie - CZYM JEST  granica w związku, w którym rządzi brutalny, pozornie pozbawiony jakichkolwiek granic seks?

Patryk Hirsekorn - "Bezludne wyspy" (wiersz)
Kolejny wiersz, swoją drogą - nie spodziewałem się w tej antologii poezji.

Anna Musiałowicz - "Dżdżownice"
Bardzo byłem ciekaw tego opowiadania. Poznajemy w nim kilka epizodów z życia Piotra - głównego bohatera zafascynowanego tytułowymi stworzeniami. Z czasem nietypowa pasja wymyka się spod kontroli... Fajny pomysł, wykonanie jak zwykle bardzo dobre, dużo emocji podczas lektury (chwilami zaskakujących), epickie wręcz zakończenie... Kolejny przykład tego, jak kontrowersyjna historia potrafi skłonić do przedziwnych przemyśleń.

Krzysztof Wach - "Nie dla mnie już"(wiersz), "Erotyczne dewocjonalia"
Krótka, alegoryczna opowieść o dwójce kochanków, ciekawe połączenie wulgarności i piękna.

Marcin Piotrowski - "Małżeńska wymiana"
W opowiadaniu pojawia się motyw klubu dla swingersów, poszukiwanie nowych doznań nie kończy się dla bohaterów tak, jakby tego chcieli... 

Krzysztof Haczyński - "Dwa oblicza"
Prosta, przedstawiona w niezwykle klimatyczny sposób historia pewnego zamożnego kobieciarza, któremu przychodzi zrewidować swoje podejście do płci pięknej w pewnej opuszczonej, górskiej chatce.

Piotr Ferens - "Kochanka" (wiersz), "W całkowitej ciemności"
Kolejne bardzo klimatyczne opowiadanie. Tym razem akcja dzieje się nad morzem, gdzie udaje się nasz główny bohater aby nieco poukładać myśli. Robert jest świeżo po rozwodzie, podczas samotnych spacerów widuje tajemniczą kobietę. Świetna, kreatywna interpretacja klasycznego grozowego motywu, ładny język, dobre zakończenie.

Rafał Sala - "Czy potwory płaczą?"
Na pewno czytałem opowiadania Rafała w czasopiśmie Horror Masakra. I chyba nawet któreś z nich było powiązane z tym tutaj, coś tam mi się kojarzy... Wspólnie z narratorem przyglądamy się losom Mirona - chłopiec od samego początku będzie budził w nas odrazę. Dokąd zmierzają jego działania, co się za nimi kryje? Zaczyna się w duchu ekstremy, kończy z nutą weirdu. Podobało mi się.

Sandra Gatt Osińska - "Zaproszenie" (wiersz), "Prawdziwe oblicze"
Dwaj nastoletni kumple ukrywają się w opuszczonym budynku po nieudanej próbie kradzieży. Okazuje się, że jest tam ktoś jeszcze... Bardzo zgrabny, współczesny horror z dobrze wykorzystanymi popularnymi motywami.

Flora Woźnica - "Przygoda"
Hektor nie dość, że ma żonę, to jeszcze kilka (!) kochanek, coś takiego musi się źle skończyć... 

Krzysztof Korsarz Biliński - "Hedonia"
(Wiersz z 2001 roku, ze wszystkich zamieszczonych w tej antologii, to właśnie ten zrobił na mnie największe wrażenie).

Maciej Szymczak - "Pakt"
Marcin jest mężczyzną do towarzystwa, od jakiegoś czasu dręczą go okropne koszmary. Nieoczekiwanie otrzymuje intratne zlecenie... Jest tutaj kilka bardzo wyrazistych opisów oraz wątek odnoszący się do mitologii germańskiej.

Tomasz MordumX Siwiec - "Teresa"
Marek, ku swemu zdziwieniu, otrzymał w spadku dom po zmarłej babci. W gratisie dostał coś jeszcze, jednak fajnie było tylko przez chwilę... Opowiadanie zamykające TABU jest kontrowersyjne, obrazoburcze, z rozbrajającym twistem w finale. ;)  

* * *

Mam wrażenie, że pierwsza odsłona TABU jest bardziej mroczna od dwójki. Opowiadania trzymają niezły poziom, ogólnie się nie nudziłem. Jak to często bywa w antologiach - mamy kilka tytułów zdecydowanie zasługujących na uznanie, znajdą się też takie, które szybko wyparują z głowy. TABU szokuje, budzi obrzydzenie i niepokój, ale bywa też zadziwiająco wrażliwe, porusza problematyczne kwestie i zachęca do niecodziennych refleksji. Zarówno lęk, jak i pożądanie, to uczucia nad którymi łatwo stracić kontrolę. Jeśli chcecie, żeby wasze serca zabiły mocniej - polecam. A co z tego wyniknie to już wasz problem...

"TABU" – Antologia horroru erotycznego
Autorzy: Krzysztof Korsarz Biliński, Sylwia Błach, Piotr Ferens, Norbert Góra, Krzysztof Haczyński, Patryk Hirsekorn, Anna Musiałowicz, Sandra Gatt Osińska, Marcin Piotrowski, Rafał Sala, Tomasz MordumX Siwiec, Maciej Szymczak, Krzysztof Wach, Flora Woźnica
Wydawnictwo: Horror Masakra
Rok wydania: 2017
Stron: 170
Ocena: 7/10

2021/02/04

11 Grzechów Głównych - Tomasz Siwiec, Tomasz Czarny

"Ojciec wściekł się widząc naszą bezsilną solidarność i wyszarpał mnie oraz Adama przed chałupę. Matce zagroził, że zaraz się z nią rozprawi, a nas wywlókł za włosy na środek podwórka. następnie zniknął w szopie, a kiedy się pojawił, ściskał w ręce gruby sznur. Nasz krzyk rozniósł się echem w pobliskich lasach. Baliśmy się, że będzie nas chciał powiesić, bo wcześniej wygrażał, że pewnego dnia to zrobi. Ale pomyliliśmy się. Skrępował nam ręce i przywiązał do spróchniałego drzewa, na którym zazwyczaj zaczepiał swój dziurawy kapelusz. Potem wrócił do domu i przez całą noc słyszeliśmy potworny krzyk matki." - T. Siwiec "Pasek"

Dziś przybywam, by Was wku#wić. :) Będzie o książce kontrowersyjnej, pożądanej przez fanów i (co najgorsze) bardzo trudnej do zdobycia. Pomyśleć, że raptem kilka lat temu można ją było najzwyczajniej w świecie kupić prosto od wydawcy za kilka złotych... W 2015 roku Tomasz Siwiec i Tomasz Czarny połączyli swoje siły prezentując zbiór jedenastu krótkich, acz treściwych historii. Co ciekawe, tytuł uczestniczył w akcji "Horror w walce z chorobą". Poniżej krótki przegląd opowiadań.  


"Skóra" Tomasz Siwiec
Zaczynamy od bardzo dobrej historii. W następstwie wypadku samochodowego córka Anny zostaje brutalnie oszpecona, jedyną szansą na normalne życie dziewczynki jest kosztowny przeszczep twarzy. To tak pokrótce, bo choć opowiadanie ma raptem kilka stron, to zawiera w sobie sporo przerażających motywów - ludzkie patologie i rodzące się z nich zło, przedmioty obdarzone życiem a do tego solidna dawka gore. Świetny przykład horroru, który nie tylko szokuje, ale równie mocno daje do myślenia.

"Kokon" Tomasz Czarny
Króciutki, niejasny utwór o uwięzionym mężczyźnie. Co jest pewne - opisy budzą obrzydzenie, masakra.

"Jelito" Tomasz Siwiec
Na wstępnie pragnę zaznaczyć, że to opowiadanie jest całkowicie poje#ane. :D Łukasz i Weronika znają się dopiero od pół roku, a zdążyli już uprawiać seks na niemal wszystkie możliwe sposoby. Spragniona nowych wrażeń dziewczyna wpada na szalony (oględnie mówiąc) pomysł. Czy wspominałem już, że opowiadanie jest poje#ane? Myślicie, że "Ludzka stonoga" była chora? Owszem. Ale "Jelito" ją przebija.

"Bóstwo mniejsze" Tomasz Czarny
Zaniedbywana przez męża Patrycja za namową koleżanki trafia do miejsca, gdzie może doznać całkowitego spełnienia. Ale wszystko ma swoją cenę... Po skrajnie zrytym "Jelicie" wracamy do bardziej konwencjonalnego horroru - można odetchnąć. :)

"By, przetrwać" Tomasz Siwiec
Epidemia zombie w nietypowym ujęciu. A wszystko po to, żeby porozmyślać nad (wątpliwą) moralnością ludzkiego gatunku...

"Zjadacze lotosu" Tomasz Czarny
Trójka bohaterów traci podczas wyprawy swoich przewodników. Wkrótce trafiają na coś przerażającego... Świetny klimat, dynamiczna akcja, ciekawe wykorzystanie symboliki lotosu. Jedyny minus, że takie krótkie.

"Pasek" Tomasz Siwiec
Sucha Beskidzka, lata '80. Podczas pogrzebu ojca narrator zdaje sobie sprawę w jaki sposób doszło do jego śmierci. Tym razem dostajemy grozę pozbawioną fikcji, posępną i przytłaczającą. Muszę przyznać, że coś w sobie ma ta historia...

"Chęć życia" Tomasz Czarny
Seksowna wampirzyca szuka ofiary. Znajduje. Jednak nie wszystko idzie po jej myśli... O ile samo opowiadanie nie jest złe, tak niektóre dialogi - no cóż, są po prostu słabe.

"Burek" Tomasz Siwiec
Umierająca kobieta nakazuje swojemu synowi dobrze zaopiekować się jej ukochanym psem. Sęk w tym, że syn za psem nie przepada, a wręcz go nienawidzi... Dość przewidywalne, z klimatem mającym w sobie coś z czarnej komedii.

"Zniewolenie" Tomasz Czarny
Opowiadanie można znaleźć w zbiorze "Ofiarologia". Musze przyznać, że po powtórnej lekturze jeszcze bardziej je doceniam. Facet chroni się w domu przed obrzydliwym zagrożeniem. Finałowa scena wywraca wszystko do góry nogami. Bardzo udana, prosta historia w której wrażenie zaszczucia doświadczanego przez głównego bohatera udziela się czytelnikowi.

"Cipkoroślina" Tomasz Siwiec
Nieśmiały koneser używanej damskiej bielizny natrafia w sieci na ogłoszenie, które całkowicie odmieni jego życie seksualne. "Cipkoroślinę" można śmiało zaliczyć do bizarro fiction, bo chociaż fabuła jest totalnie surrealistyczna, to porusza zadziwiająco poważny temat. 

* * *

"11 Grzechów Głównych" okazało się naprawdę ciekawym zbiorem opowiadań. Co prawda obydwaj autorzy działają pod wspólnym sztandarem grozowej ekstremy, a jednak robią to w zauważalnie odmiennych stylach. Proza Tomasza Siwca jest pozbawiona zahamowań, brudna, dzika i brutalnie bezpośrednia, jednocześnie autor przemyca w niej przykre prawdy o otaczającym nas świecie. Opowiadanie takie jak "Jelito", w moim odczuciu, zbliża się do umownej granicy tego, co horror ekstremalny ma do zaoferowania w ogóle. Natomiast twórczość Tomasza Czarnego cechuje swoista mroczna elegancja, można ja uznać za, że tak to ujmę - 'bardziej cywilizowaną'. Tutaj groza częściej czai się gdzieś 'poza kadrem', nawet jeśli mamy do czynienia z czymś szokującym, to jest to znacznie łatwiejsze do przyswojenia przez czytelnika. Z jednej strony - miłośnicy "jazdy po bandzie" mogą czuć pewien niedosyt, z drugiej strony - jeśli horror ekstremalny ma pozyskać nowych czytelników, to w tym przypadku mamy znacznie większe prawdopodobieństwo, że ich 'pierwszy raz' z tym specyficznym gatunkiem nie okaże się jednocześnie ostatnim. :) 

"11 Grzechów Głównych" - Tomasz Siwiec, Tomasz Czarny
Wydawnictwo: Horror Masakra
Rok wydania: 2015
Stron: 84
Ocena: 7/10

2021/02/01

Solarne Serce - M.J. Sunwell

"(...) - Proszę to przenieść teraz na szerszy grunt, na większą przestrzeń i pojąć, że jeden mały fragment puzzli przedstawia niewiele. Ma on kształt, rozmiar, coś sobą reprezentuje, ale gdy połączy się go z innymi puzzlami, powstaje zupełnie inny obrazek, z szerszym zrozumieniem i zupełnie innym ostatecznym celem. - Sophie mi coś już o tym wspominała. - To dobrze, summa summarum, dochodząc do momentu, w którym zaczyna się świadomie dostrzegać, że świat jest trochę inny, niż się mówi, zaczyna się samemu badać i szukać prawdy. A wszystko dzięki ciekawości, dzięki temu, że przez chwilę zatrzyma się i powie do siebie: ,,zaraz, coś tutaj nie gra, o co w tym chodzi, komu ma to służyć?”. Skoro nie służy społeczeństwu i planecie...".

Jak już mieliście okazję zauważyć - od czasu do czasu zdarza mi się sięgnąć po jakiś nieoczywisty, niekoniecznie związany z grozą tytuł. Tym razem padło na debiutancką powieść polskiego autora 'ukrywającego się' pod pseudonimem M.J. Sunwell. "Solarne Serce" to, wedle zapowiedzi, sensacyjno-przygodowa fantastyka wzbogacona solidną dawką metafizyki. Żeby nieco lepiej zrozumieć z czym będziemy mieli do czynienia, polecam odwiedzić stronę autora. 

Aleks Sunway jest analitykiem finansowym. Podczas jednej z codziennych, całkiem zwyczajnych wizyt w ulubionym sklepie, mężczyzna poznaje Sophie. Równie atrakcyjna, co tajemnicza kobieta fascynuje Aleksa który nie wie jeszcze, że ta znajomość wcale nie jest dziełem przypadku i już wkrótce wywróci jego życie do góry nogami. Nasz główny bohater dowiaduje się o istnieniu potężnego artefaktu - tytułowego Solarnego Serca mogącego odmienić całą ludzkość. Jednocześnie stajemy się świadkami 'narodzin' Moonsona - niebezpiecznego super-żołnierza stworzonego na rozkaz enigmatycznej Rady Jedenastu. Oni również szukają Solarnego Serca i, jak można się domyślić, nie mają najlepszych zamiarów... Tylko garstka osób wie, że dalszy los świata staje przed olbrzymim zagrożeniem.

Fabuła staje się pretekstem do poruszenia całej masy kwestii luźno związanych z samą historią. Niejako 'przy okazji' autor odnosi się do tematów takich jak: zdrowe odżywianie, manipulacja podprogowa, podróże astralne, siła podświadomości czy fizyka kwantowa. Znalazło się nawet miejsce dla popularnych teorii spiskowych. A to tylko kilka przykładów. Parokrotnie miałem wrażenie wkradającego się w to wszystko chaosu - momentami brakowało nieco surowszej redakcji, myślę, że takie 'okiełznanie' tekstu wyszłoby mu jedynie na dobre. Mniej więcej w połowie książki akcja zaczyna stopniowo przyspieszać. Konfrontacja Aleksa z nowo poznaną rzeczywistością to punkt przełomowy. Wybierzemy się razem z nim w niesamowitą podróż przez czas i przestrzeń -  historia z każdą stroną nabiera rozmachu. Nie da się ukryć, że "Solarne Serce" ma nie tylko zapewnić rozrywkę, ale również sprowokować czytelnika do odkrycia czegoś nowego wewnątrz siebie, warto więc podejść do tej książki z otwartą głową. Co ciekawe - w powieści pojawiają się krótkie fragmenty zahaczające o horror i tutaj autor mnie mocno zaintrygował, tym bardziej, że ponoć pracuje nad czymś w moim ulubionym gatunku. 

"Solarne Serce" fizycznie prezentuje się bardzo fajnie - miła dla oka okładka, dobrej jakości papier, wygodna czcionka, znalazło się nawet miejsce dla kilku, co by nie mówić, zaskakujących ilustracji (i wszyscy, którzy wiedzą o czym piszę, się w tym momencie uśmiechają - co z wami??? ;). Niestety kłuje w oczy średniej jakości korekta - zdecydowanie mogłoby (i powinno) być lepiej. Prawie na każdej stronie czuć, że autor ma nam jeszcze bardzo dużo do powiedzenia... Zakończenie daje niemal nieograniczone możliwości odnośnie kontynuacji, poza tym jest sporo pytań wymagających odpowiedzi... Wydaje mi się, że dalszy ciąg przygód Aleksa to jedynie kwestia czasu. Literacki debiut M.J. Sunwella, owszem, ma drobne wady, ale nie można odmówić autorowi ogromnej pasji którą włożył w jego stworzenie. Jeśli szukasz lektury dającej do myślenia, nie straszne ci egzystencjalne rozkminy a przy okazji podzielasz, chociaż po części, idealistyczny światopogląd autora - polecam. Dla mnie to była całkiem interesująca przygoda.

"Solarne Serce" - M.J. Sunwell
Wydawnictwo: Ridero
Rok wydania: 2021
Stron: 319
Ocena: 6/10

2021/01/23

Pieprznik Grozowy #55 (16-23.01.2021)

Nazbierało się kilka tytułów na posta, zapraszam do zerknięcia.

"Budząc diabły" - Piotr Sawicki. Wydawnictwo Dom Horroru. Okładka - Maciej Kamuda Art. Ta książka prezentuje się po prostu obłędnie.

"Weigerin to niewielkie przemysłowe miasto we wschodnich Niemczech – niepozorna robotnicza dziura, nawiedzana głównie przez emigrantów zarobkowych. To także miejsce napiętnowane przeszłością. Położone w cieniu mitycznej góry, budzącej lęk wśród miejscowych i zarazem fascynującej przyjezdnych. Góry, na której od stuleci w niewyjaśnionych okolicznościach znikają ludzie.
Gdy urywa się ślad po eksplorującym te tereny podróżniku z Polski, jego brat ksiądz z młodą podopieczną z duszpasterstwa podejmują próbę odszukania zaginionego. Korzystając z pomocy weigerińskich robotników nieświadomie uwalniają spoczywające w Meklemburgii moce.
Z otchłani stuleci wyziera, przypominając o sobie w upiorny sposób, słowiańska prehistoria tych ziem. W głębinach meklemburskich jezior, podziemiach i leśnych poszyciach, wreszcie w bogobojnych duszach bohaterów, budzą się diabły".

Kolejna okładkowa petarda - "Dziecko Rosemary" Iry Levina. Wydawnictwo Vesper. Grafika na okładce - Krzysztof Wroński. Premiera w marcu.

"Lata sześćdziesiąte XX wieku, Nowy Jork. Świeżo upieczone małżeństwo, Rosemary i Guy Woodhouse’owie, decydują się na wynajem apartamentu w Bramford, jednej ze starych, luksusowych kamienic, i to mimo złej sławy, z jakiej słynie ten budynek. Szybko zaprzyjaźniają się z sąsiadami, Castevetami, którzy wykazują niezwykłe zainteresowanie młodą parą. Po pewnym czasie Guy, początkujący aktor, dostaje wymarzoną rolę, a zaraz potem para decyduje się na dziecko. Rosemary zachodzi w ciążę podczas suto zakrapianego przyjęcia u Castevetów. Niemal od samego początku dręczą ją koszmary i halucynacje, dokucza jej uporczywy ból brzucha, a wokół niej zaczynają się dziać niewytłumaczalne zjawiska. Rosemary podejrzewa, że jej sąsiedzi nie są tym, za kogo się podają...
„Dziecko Rosemary” to jedna z najsłynniejszych powieści grozy wszech czasów. Napisana w surowym, oszczędnym stylu, z niespieszną, misternie skonstruowaną fabułą i mistrzowsko budowanym napięciem została zekranizowana przez Romana Polańskiego. Filmowa wersja „Dziecka Rosemary” z popisową rolą Mii Farrow i niezapomnianą ścieżką dźwiękową, skomponowaną przez Krzysztofa Komedę, stanowi dziś kanoniczne dzieło w swoim gatunku".

Również w marcu premierę będzie miał drugi tom ilustrowanej edycji "W górach szaleństwa" H.P. Lovecrafta. Wydawnictwo Vesper.

"Arkham, rok 1933. Wybitny geolog profesor Dyer dowiaduje się o planowanej wyprawie na Antarktydę, która za cel obiera sobie ten sam rejon, który on sam eksplorował dwa lata wcześniej. W nadziei, że uda się odwieść organizatorów od tych zamiarów, Dyer postanawia szczegółowo opisać tragiczne wydarzenia, jakie miały tam miejsce, a które w obawie, że zostanie uznany za szaleńca, zataił w raporcie z ekspedycji. Wówczas to, z początkiem lata, statki wynajęte przez Uniwersytet Miskatonic przybyły na mroźny kontynent, przywożąc ze sobą grupę czterech profesorów i szesnastu studentów. Na pierwsze odkrycia nie trzeba było długo czekać, a zaintrygowany obiecującymi wynikami odwiertów biolog wyprawy, profesor Lake, postanawia spenetrować sieć jaskiń. Po kilku dniach nadaje radiowy komunikat, w którym informuje pozostałych naukowców o odkryciu zadziwiających okazów skamielin niezwykle starego, nieznanego gatunku. Kiedy straszliwa burza przerywa komunikację, a Lake nie daje znaku życia, Dyer przeczuwając najgorsze, wyrusza na pomoc naukowcowi. To, co odkrył, przekroczyło jego najśmielsze przypuszczenia – krajobrazy zamarzniętych pustyń, niewyobrażalnych stworzeń tkwiących od milionów lat w stanie hibernacji, niesamowitych struktur geometrycznych umiejscowionych na szczycie czarnych gór wyższych niż Mount Everest…".

Tak prezentuje się okładka planowanej na jesień trzeciej części "Obcego" Alana Deana Fostera. Wydawnictwo Vesper. Nie jestem jakiś wielkim fanem filmów, ale coraz bardziej mnie ciekawi ta seria...

"Wizyta" - Helen Phillips. Premiera 2 marca. Wydawnictwo Prószyński i S-ka.

"Powieść, trzymająca w niesłychanym napięciu od pierwszej aż do ostatniej strony, rozpoczyna się trzęsieniem ziemi: Molly, sama w domu z małymi dziećmi, słyszy w sąsiednim pokoju czyjeś kroki. Kobieta usiłuje sobie wmówić, że to omamy spowodowane brakiem snu i ciągłym przemęczeniem. A równocześnie wyobraża sobie najgorsze scenariusze. Matki tak mają.
Niepokojące dźwięki rozbrzmiewają ponownie, a Molly dostrzega jakiś ruch.
Nagle staje twarzą w twarz z intruzem…
"Wizyta" Helen Phillips to niesłychanie przewrotny literacki thriller, znakomicie ilustrujący moc i grozę rodzicielstwa. Hipnotyzująca, mroczna, ale też komiczna proza, ukazująca naszą codzienność jako splot zdarzeń i zjawisk w równej mierze ekscytujących co banalnych, tragicznych co groteskowych, znajomych co przeraźliwie obcych.
To powieść, która rozsadza umysł i łamie serce.  Precyzja języka, trafne obserwacje, czarny humor - mieszanka wybuchowa gwarantująca niezapomniane wrażenia z lektury!".

"Czas na sen" - Paweł Leśniak. Wydawnictwo Nocą. Premiera 27 stycznia.

"Po sześciu latach od ucieczki z domu Taylor żyje spokojnie z dala od rodzinnego miasta, gdzie był nękany i wytykany palcami z powodu zaburzeń psychicznych i doświadczeń paranormalnych. Nagle otrzymuje telefon od matki, która przedstawia mu krytyczny stan zdrowia jego dwunastoletniego brata i bezsilność lekarzy, nie będących w stanie wybudzić go z głębokiej śpiączki. Taylor wraca w swoje rodzinne strony, wiedząc, że to co dzieje się z jego młodszym bratem jest skutkiem działania miejsca oraz istot, jakich lekarze nie wyobrażali sobie nawet w najgorszych koszmarach. 
Wyścig o życie braciszka się rozpoczął. Przed Taylorem stoi zadanie powrotu do najczarniejszej przeszłości swego życia. Jak daleko posunie się, aby uratować brata? Szpital do którego trafił, skrywa mroczne tajemnice świata, gdzie wstęp mają tylko umarli...".

"Dwadzieścia lat ciszy" - Przemysław Wilczyński. Wydawnictwo Akurat. Premiera 10 lutego. 

"Bogna od dwudziestu lat poszukuje córki, którą ostatni raz widziano wsiadającą do czarnej furgonetki.
W ten sam sposób znika Igor. Jego przyjaciel Niko rusza tropem tajemniczego sprawcy. Pomagają mu Bogna i Hubert – bezdomny były wojskowy, mający własne porachunki z siłami ciemności. Złowieszcza aura otaczająca zagadkowy pojazd przyciąga inne zło: Blacha, psychopatyczny uciekinier ze szpitala psychiatrycznego, wreszcie może bezkarnie wcielać w życie swoje chore fantazje, ale nie wie, że jest tylko narzędziem w rękach kogoś, a może czegoś, znacznie gorszego…".


"Znachor" - Michał Śmielak. Wydawnictwo Initium. Premiera: ⬆️. To może być całkiem niezłe.

"Na terenie całego kraju w tajemniczych okolicznościach umierają uzdrowiciele, znachorzy i cudotwórcy. Czy to okrutny morderca obrał ich sobie za cel, czy – jak twierdzi policja – to seria niefortunnych zbiegów okoliczności?
Zabójca podobno wyszukuje ofiary tylko spośród znanych uzdrowicieli i rozprawia się z nimi za pomocą metod z czasów polowań na czarownice. Jeśli nikt mu nie przeszkodzi, w Polsce zapłoną stosy.
Krzysiek ma dwadzieścia lat i diagnozę dającą mu sześć miesięcy życia. Chwytając się ostatniej deski ratunku, trafia na terapię do Jakuba, tajemniczego uzdrowiciela. Wspólnie z prowincjonalnym policjantem będą musieli stawić czoło mordercy.
Rozpoczyna się wyścig z czasem i śmiercią. Wyścig, w którym każdy oszukuje".

Dwie zapowiedzi od wydawnictwa Poligraf: "Różaniec" - Pseudonim Grek. Premiera 29 stycznia.

"Trzymająca w napięciu opowieść o odwiecznej walce dobra ze złem, osadzona w miasteczku na zachodzie Polski. W 1946 roku większość Niemców wyjechała już na Zachód. Władzę sprawuje polska administracja. W okolicy w tajemniczy sposób giną dzieci i młode dziewczyny. Mieszkańców ogarnia strach. Na posterunek miejscowej milicji przyjeżdża młody porucznik – Marcin Bury. Jedno jest pewne – w miasteczku nie będzie mógł spać spokojnie.
Czy dopadnie tajemniczego zbrodniarza w masce?
Co znaczy zagadkowy różaniec pozostawiany na miejscach przestępstwa?
I kto w tym świecie pełnym przemocy stoi po właściwej stronie?".

"Ostatnie wakacje" - Pseudonim Grek. Premiera 29 stycznia. Ten tytuł mnie całkiem mocno zainteresował, przyznaję.

"W "Ostatnich wakacjach" poznajemy na pozór zwyczajną rodzinę, żyjącą skromnie w symbiozie z przyrodą, w środku dzikiego lasu.
Co połączy tę rodzinę z losami młodych studentów biologii ze Szczecina, którzy szukają w dzikich ostępach odskoczni i dobrej zabawy?
Autor zabiera nas w nieoczywiste zakamarki ludzkiej psychiki… Pokazuje, do czego jest zdolny człowiek, którym sterują dzikie żądze i chęć przetrwania. Mocne, brutalne, momentami wstrząsające.
Dla czytelnika o stalowych nerwach i odpornym żołądku".

"Co mówią kości" - Sue Black. Wydawnictwo Feeria. Premiera 10 lutego.

"Kości są ostatnimi strażnikami naszego ziemskiego życia, dającymi świadectwo, jak je przeżyliśmy.
Sue Black, autorka bestselleru Co mówią zwłoki, powraca z kolejną wyjątkową książką! Tym razem ta światowej sławy antropolożka sądowa wyciągnie na wierzch sekrety głęboko skrywane w naszych kościach, od czaszki aż po stopy. Badając kręgosłup, klatkę piersiową, ramiona i dłonie, można się bowiem dowiedzieć zaskakujących rzeczy, choćby tego, że ofiara zginęła w całkiem innych okolicznościach, niż się wszystkim wydaje… To, co jemy, co robimy, dokąd się przemieszczamy, zostawia ślady, a Sue Black, dzięki niesłychanej wiedzy i doświadczeniu, potrafi krok po kroku, kostka po kostce odczytywać poszlaki niewidoczne dla innych. Wszystko po to, by odtworzyć znaczące fakty z życia tych, którzy sami nie mogą o nich opowiedzieć. Z niezwykłą wrażliwością, profesjonalizmem i… dowcipem, znanymi już z Co mówią zwłoki, Black pokazuje nam nieśmiertelność ludzkich tajemnic i przeprowadza przez najciekawsze zakamarki pracy antropologa!".

"Rozmowy z psychopatami. W otchłani zła" - Christopher Berry-Dee. Wydawnictwo Czarna Owca. Premiera 10 marca.

"Christopher Berry-Dee, autor bestsellerów, powraca z książką, w której jeszcze bardziej zagłębia się w świat psychopatów. Tym razem analizuje psychikę i sposób działania zarówno seryjnych zabójców, których poznał osobiście, jak i zbrodniarzy, którzy przeszli do historii kryminologii.
Autor przedstawia historie sadystycznego mordercy Petera Kürtena zwanego „Upiorem z Düsseldorfu”, pułkownika Davida Russella Williamsa z Kanadyjskich Sił Powietrznych, brytyjskich zabójców seksualnych Johna Christiego i Nevilleʼa Heatha, a także innych równie mrocznych postaci.
To nie jest książka dla osób o słabych nerwach, jest jednak niezaprzeczalnie fascynująca. Ukazuje potworne zbrodnie, które można popełnić, pozostając niezauważonym. Choć ich czyny wydają się tyleż niezrozumiałe, co przerażające, psychopaci mogą być bliżej, niż się nam wydaje…".

W lutym nakładem wydawnictwa Non Stop Comics ukaże się drugi tom serii "Coś zabija dzieciaki". Jedynka była całkiem obiecująca, do tego pozostawiła po sobie całą masę pytań.

3 lutego ukaże się komiks "Mroczni Sędziowie. Upadek martwego świata: Księga 2". Wydawnictwo Studio Lain. Jedynka ukazała się w 2018 roku a ja przez tyle czasu nie zwróciłem na niego uwagi. Polecam sobie zobaczyć przykładowe plansze - uczta dla oczu, coś pięknego.

"Są czterema jeźdźcami przerażającej apokalipsy – Mroczni Sędziowie, którzy ogłosili samo życie zbrodnią. Gdy kontynuują zamianę swojego świata w nekropolię, młoda Jess Childs zbiera drużynę ocalałych by uratować jedyną osobę, która może zapobiec śmierci świata – Sędziego Fairfaxa – którego uwięziono głęboko w Sektorze Mieszkalnym 13. Sędzia Death nie puści łatwo swojego dawnego protegowanego, ale  ma swoje własne problemy. Lojalność Fobii i Mdłości raz zwiększa się, raz zmniejsza, Siostra Psiren walczy ze swoją poprzednią tożsamością, a jej nowy podwładny Casey okazuje się być bardziej ambitny niż ktokolwiek przypuszczał…
Kontynuacja wielkiego przeboju. Dzięki autorom ponownie trafiamy do okrutnego, mrocznego, post- -apokaliptycznego świata. Tu walka o przetrwanie toczy się na dwóch frontach – duchowym i technologicznym. Mistycyzm miesza się z nowoczesną, futurystyczną bronią oraz komputerami nadając opowieści unikalny charakter. Dodajcie do tego wykręconych mutantów, psychotycznych zabójców, brutalne gangi i... nadal nie będą to wszystkie choroby świata rodem z Mrocznych Sędziów".

Na koniec przypominam o plebiscycie ZŁOTY KOŚCIEJ:
👉 https://kostnica.com.pl/zloty-kosciej/

ŹRÓDŁA:
https://www.facebook.com/domhorroru/photos/a.336369886760599/1189078974823015/
https://www.facebook.com/WydawnictwoVesper/photos/a.1768060846771158/2889452507965314/
https://www.facebook.com/WydawnictwoVesper/photos/a.1768060846771158/2890190791224819/
https://www.facebook.com/WydawnictwoVesper/photos/a.1768060846771158/2891639244413307/
https://www.proszynski.pl/Wizyta-p-36629-1800-.html
https://wydawnictwonoca.pl/pl/p/Czas-na-sen/30
https://muza.com.pl/zapowiedzi/3706-dwadziescia-lat-ciszy-9788328715943.html
https://www.facebook.com/wydawnictwo.initium/photos/a.116215141786521/4849323168475671/
https://wydawnictwopoligraf.pl/1485/pseudonim-grek/rozaniec.html
https://wydawnictwopoligraf.pl/1483/pseudonim-grek/ostatnie-wakacje.html
http://wydawnictwofeeria.pl/pl/ksiazka/co-mowia-kosc
https://www.czarnaowca.pl/kategorie/literatura-faktu/rozmowy-z-psychopatami,p1183208333
https://www.facebook.com/nonstopcomics/photos/a.955049397962064/2186130818187243/
https://www.facebook.com/StudioLain/photos/a.644451418967238/3691589050920111/
https://kostnica.com.pl/zloty-kosciej/

2021/01/20

Zabawki - Antologia opowiadań grozy

"Niektórym przydarzają się rzeczy, które się pamięta, bo zapomnieć się ich nie da. One ogniskują wokół siebie pozostałe dziecięce wspomnienia, te szczątki, odłamki większych całości. Skupiają je wokół siebie, odbijają po wielokroć. Jako dorośli sami już nie jesteśmy pewni, co wydarzyło się naprawdę. Przynajmniej ja nie potrafię tego powiedzieć na pewno..." - D. Adwentowska "Odłamek"
W marcu 2019 roku na portalu Grozownia ruszyła seria wywiadów z autorkami <szeroko pojętej> grozy. Projekt otrzymał nazwę "Groza jest kobietą" i właściwie trwa cały czas (oby nigdy się nie skończył). Dla leniwych wrzucam link, bardzo polecam sobie poczytać:
Antologia "Zabawki" stanowi takie trochę podsumowanie wspomnianej inicjatywy. Zdarza mi się czytać sporo horrorowych zbiorów opowiadań, i jakby nie patrzeć - większość napisali mężczyźni. To samo dotyczy powieści. Niewtajemniczony czytelnik (tj. taki, który nie do końca zdaje sobie sprawę na co stać kobiety w grozowej materii), może sobie pomyśleć, że literacki horror to domena mężczyzn. Jeśli ktokolwiek wątpi w siłę kobiecego horroru (a nikt nie powinien) "Zabawki" pozwalają na szybką weryfikację poglądów. ;)


Agata Suchocka „Barbie Girl”
Prominentni mieszkańcy pewnego amerykańskiego miasteczka trafiają do tamtejszego szpitala z bardzo nietypowymi obrażeniami zadanymi przez... lalkę Barbie. Jednego mężczyzną z lalką w odbycie można by uznać za kreatywnego zboczeńca, jednak drastycznych przypadków wciąż przybywa... Świetne opowiadanie na początek, pełne ciętego humoru, napisane z wielką swobodą. Momentami groteskowe, momentami dramatyczne i przede wszystkim - straszne.

Anna Musiałowicz „Niegrzeczna”
Historia gniewu kiełkującego w sercu młodej kobiety. Chociaż to najkrótsze opowiadanie w antologii, to i tak oferuje sporą dawkę tajemnicy i zaskakująco mocny finał kontrastujący z 'subtelną' narracją.

Agnieszka Kwiatkowska „Chodź ze mną”
Akcja ma miejsce na północy Włoch, gdzie w jednym z przedszkoli dochodzi do grupowego zniknięcia dzieci. Jedyne co zostaje po wychowankach, to pluszowe zabawki, na dodatek z cała pewnością nie należące do zaginionych. Zarządzająca placówką Claudia musi zagłębić się w tajemnice z przeszłości żeby dotrzeć do prawdy. Na szczególną uwagę zasługują sceny zaginięć. Świetnie wykreowany klimat narastającej psychozy wobec nieznanego zagrożenia, które może uderzyć z każdej strony. Do tego bardzo dobra końcówka. 

Izabela Szolc „Policzek do policzka”
Stylistycznie skojarzyło mi się z Agnieszką Biskup - taki kontrolowany chaos, bardzo lubię gdy ktoś pisze w ten sposób. Do tego mamy oryginalne podejście do motywu przewodniego całej antologii - nie lalka, nie pluszak a... pierścień erekcyjny. :D 

Dagmara Adwentowska „Odłamek”
Kolejne bardzo udane opowiadanie. Pierwszoosobowa narracja małego chłopca doskonale obrazuje tą specyficzną wrażliwość z jaką dzieci patrzą na świat (wiem, bo byłem małym chłopcem;) Zaskakujący prezent w postaci kalejdoskopu staje się dla głównego bohatera tej historii sporym problemem... Poza tym całość jest naprawdę fajnie wykombinowana, zakończenie wyzwala zupełnie nieoczekiwane emocje i prowokuje do równie nieoczekiwanych refleksji.

Sylwia Błach „Dom Lalek”
Jagoda razem z mężem i córką musi powrócić do rodzinnego domu na wsi, żeby zaopiekować się swoją matką, z którą nie łączą ją najlepsze relacje. I znów pojawiają się lalki, tym razem w połączeniu z motywami okultystycznymi. Może nie porywające, ale całkiem przyzwoite opowiadanie. 

Aleksandra Łaniszewska „Zguba”
Sześcioletnia Natalka zabiera do domu znalezioną na cmentarzu lalkę. Jak można się domyśleć - to duży błąd z jej strony. Prosta historia, wykorzystująca klasyczne horrorowe motywy.

Carla Mori „Powiedz przecie”
I znów opowiadanie pozytywnie wyróżniające się na tle reszty. Podczas rozmowy z terapeutą (?) P. wspomina swoje koszmarne dzieciństwo. Poznajemy np. jego ojca-alkoholika uwielbiającego znęcać się nad rodziną. Motyw <zabawki> odgrywa tutaj nietypowy przedmiot, za to jego znaczenie jest bardzo symboliczne. Całość przygnębia, głównie dlatego, że porusza tematykę mniej lub bardziej znanych wszystkim patologii: zepsutych relacji rodzinnych, znieczulicy społecznej oraz niesprawiedliwości w starciu zwyczajnego człowieka z ludźmi posiadającymi władzę.

Anna Maria Wybraniec „Król kasztanów”
Gatunkowo to wysokiej jakości weird fiction, co i rusz podsuwające czytelnikowi jakieś niepokojące, niejednoznaczne wizje... Znakomite opowiadanie. Przy okazji posiada walory edukacyjne: dowiedziałem się, że lęk przed lalkami to 'pediofobia', zaś pojęciem 'pica' określa się zaburzenie polegające na kompulsywnym spożywaniu niejadalnych substancji. 

Joanna Pypłacz „Pozytywka”
Młoda kobieta podczas urbexu pałacu w Piekarach (swoją drogą - ciekawy budynek) robi dokładnie to, czego robić nie wolno podczas eksploracji, mianowicie zabiera ze sobą znalezioną w budynku pozytywkę. Późniejsze wydarzenia to taka delikatna, stonowana groza z tragiczną historią w tle. 

Agnieszka Pruska „Sanatorium”
Autorka znana z kryminałów, tym razem w grozowej odsłonie. Znowu urbex, tym razem czwórka przyjaciół eksploruje opuszczone sanatorium dla gruźlików połączone ze szpitalem psychiatrycznym. Wygląda na to, że ktoś mieszka w opuszczonym kompleksie, na dodatek ma złe zamiary wobec zwiedzających. Ciekawy, nieco b-klasowy klimat, jest trochę krwi... Muszę przyznać, że wkręciłem się w to opowiadanie, szkoda, że nie zostało trochę bardziej rozbudowane.

Flora Woźnica „Inna marionetka”
Po lekturze tego opowiadania czułem się nieco zdezorientowany, trudno mi je ocenić szczerze mówiąc... "Inna marionetka" to opowieść o pewnym lalkarzu, który wędruje od miasta do miasta, a jego przedstawienia przynoszą nietypowe skutki. Na pewno jest to historia z morałem, która przy pomocy przekoloryzowania pewnych zjawisk, zwraca uwagę na całkiem realne problemy. 

Karolina “Mangusta” Kaczkowska „Boogeyman”
No i na koniec fantastyczna niespodzianka. Spin-off "Domu gry" z antologii "Ofiarologia". "Boogeyman" to ociekający krwią koszmar łączący ekstremę (taką z prawdziwego zdarzenia) z 'dziwnością' właściwą bizarro-fiction. "Silent Hill" przy tym to ch#j. XD Karolina Kaczkowska wykreowała jeden z najbardziej przerażających światów, z jakimi zetknąłem się w literackim horrorze. 

* * *
Co tu dużo mówić - "Zabawki" okazały się solidną lekturą, tak jak się spodziewałem. Jedyne czego mi tutaj zabrakło, to kilku nazwisk, zwracam się więc z pytaniem do Wydawcy - kiedy druga część??? :D Opowiadania zagwarantowały mi całą gamę emocji, nie tylko niepokoju, każdy odnajdzie tutaj grozę w swojej ulubionej odsłonie - od subtelnej klasyki aż po horror ekstremalny. 8/10 i czekam na więcej. 

"Zabawki" - Antologia opowiadań grozy
Autorki: Dagmara Adwentowska, Sylwia Błach, Karolina Kaczkowska, Agnieszka Kwiatkowska, Aleksandra Łaniszewska, Carla Mori, Anna Musiałowicz, Agnieszka Pruska, Joanna Pypłacz, Agata Suchocka, Izabela Szolc, Flora Woźnica, Anna Maria Wybraniec
Wydawnictwo: IX
Rok wydania: 2020
Stron: 300
Ocena 8/10

Wszyscy grzesznicy krwawią - S.A. Cosby

"(...) A teraz siedział na ganku z butelką whisky i strzelbą do tłumienia zamieszek na kolanach. Chmury się rozstąpiły i od dawna już m...