"Światło jest wszędzie dokoła ciebie, sęk w tym, że ty nie widzisz niczego poza cieniem. A ten cień to ty. Sam go rzucasz." - Cormac McCarthy - "Sunset Limited"
2021/02/12
Pieprznik Grozowy #56 (24.01-12.02.2021)
2021/02/10
TABU – Antologia horroru erotycznego
"Tabu – głęboki i fundamentalny zakaz kulturowy, którego złamanie powoduje spontaniczną i niejednokrotnie gwałtowną reakcję ze strony ogółu przedstawicieli tej kultury, gdyż jest przez nich odbierane jako zamach na całą strukturę tej kultury i jej integralność, czyli jako zagrożenie dla dalszego istnienia danego społeczeństwa. Tabu może obejmować czynności[1], miejsca, przedmioty, osoby[2] lub słowa[1][3]. W najpierwotniejszym znaczeniu terminu te czynności i elementy są zarazem zakazane i święte." (źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Tabu)
Mam nadzieję, że czytelnicy poniższej opinii są już istotami na tyle zdeprawowanymi, że doskonale zdają sobie sprawę z czym może wiązać się jej dalsza lektura. Jak można podejrzewać - utwory zawarte w TABU ukazują miłość i seks od ich najciemniejszej strony. Horror erotyczny łączy w sobie masę elementów, które mogą budzić zgorszenie, ale czy ma do zaoferowania coś więcej? Oczywiście. Żeby się o tym przekonać, musimy spełnić jeden warunek - zaakceptować fakt, że za fasadą tego co uznajemy za normalność, ludźmi rządzą dzikie, pierwotne instynkty. Oczywiście wszystko ma też swoją cenę. Być może przyjdzie nam się zmierzyć z własnymi myślami, o których istnieniu wolelibyśmy nie wiedzieć...
* * *
Mam wrażenie, że pierwsza odsłona TABU jest bardziej mroczna od dwójki. Opowiadania trzymają niezły poziom, ogólnie się nie nudziłem. Jak to często bywa w antologiach - mamy kilka tytułów zdecydowanie zasługujących na uznanie, znajdą się też takie, które szybko wyparują z głowy. TABU szokuje, budzi obrzydzenie i niepokój, ale bywa też zadziwiająco wrażliwe, porusza problematyczne kwestie i zachęca do niecodziennych refleksji. Zarówno lęk, jak i pożądanie, to uczucia nad którymi łatwo stracić kontrolę. Jeśli chcecie, żeby wasze serca zabiły mocniej - polecam. A co z tego wyniknie to już wasz problem...
2021/02/04
11 Grzechów Głównych - Tomasz Siwiec, Tomasz Czarny
"Ojciec wściekł się widząc naszą bezsilną solidarność i wyszarpał mnie oraz Adama przed chałupę. Matce zagroził, że zaraz się z nią rozprawi, a nas wywlókł za włosy na środek podwórka. następnie zniknął w szopie, a kiedy się pojawił, ściskał w ręce gruby sznur. Nasz krzyk rozniósł się echem w pobliskich lasach. Baliśmy się, że będzie nas chciał powiesić, bo wcześniej wygrażał, że pewnego dnia to zrobi. Ale pomyliliśmy się. Skrępował nam ręce i przywiązał do spróchniałego drzewa, na którym zazwyczaj zaczepiał swój dziurawy kapelusz. Potem wrócił do domu i przez całą noc słyszeliśmy potworny krzyk matki." - T. Siwiec "Pasek"
Dziś przybywam, by Was wku#wić. :) Będzie o książce kontrowersyjnej, pożądanej przez fanów i (co najgorsze) bardzo trudnej do zdobycia. Pomyśleć, że raptem kilka lat temu można ją było najzwyczajniej w świecie kupić prosto od wydawcy za kilka złotych... W 2015 roku Tomasz Siwiec i Tomasz Czarny połączyli swoje siły prezentując zbiór jedenastu krótkich, acz treściwych historii. Co ciekawe, tytuł uczestniczył w akcji "Horror w walce z chorobą". Poniżej krótki przegląd opowiadań.
"Skóra" Tomasz Siwiec
2021/02/01
Solarne Serce - M.J. Sunwell
"(...) - Proszę to przenieść teraz na szerszy grunt, na większą przestrzeń i pojąć, że jeden mały fragment puzzli przedstawia niewiele. Ma on kształt, rozmiar, coś sobą reprezentuje, ale gdy połączy się go z innymi puzzlami, powstaje zupełnie inny obrazek, z szerszym zrozumieniem i zupełnie innym ostatecznym celem. - Sophie mi coś już o tym wspominała. - To dobrze, summa summarum, dochodząc do momentu, w którym zaczyna się świadomie dostrzegać, że świat jest trochę inny, niż się mówi, zaczyna się samemu badać i szukać prawdy. A wszystko dzięki ciekawości, dzięki temu, że przez chwilę zatrzyma się i powie do siebie: ,,zaraz, coś tutaj nie gra, o co w tym chodzi, komu ma to służyć?”. Skoro nie służy społeczeństwu i planecie...".
Jak już mieliście okazję zauważyć - od czasu do czasu zdarza mi się sięgnąć po jakiś nieoczywisty, niekoniecznie związany z grozą tytuł. Tym razem padło na debiutancką powieść polskiego autora 'ukrywającego się' pod pseudonimem M.J. Sunwell. "Solarne Serce" to, wedle zapowiedzi, sensacyjno-przygodowa fantastyka wzbogacona solidną dawką metafizyki. Żeby nieco lepiej zrozumieć z czym będziemy mieli do czynienia, polecam odwiedzić stronę autora.
Aleks Sunway jest analitykiem finansowym. Podczas jednej z codziennych, całkiem zwyczajnych wizyt w ulubionym sklepie, mężczyzna poznaje Sophie. Równie atrakcyjna, co tajemnicza kobieta fascynuje Aleksa który nie wie jeszcze, że ta znajomość wcale nie jest dziełem przypadku i już wkrótce wywróci jego życie do góry nogami. Nasz główny bohater dowiaduje się o istnieniu potężnego artefaktu - tytułowego Solarnego Serca mogącego odmienić całą ludzkość. Jednocześnie stajemy się świadkami 'narodzin' Moonsona - niebezpiecznego super-żołnierza stworzonego na rozkaz enigmatycznej Rady Jedenastu. Oni również szukają Solarnego Serca i, jak można się domyślić, nie mają najlepszych zamiarów... Tylko garstka osób wie, że dalszy los świata staje przed olbrzymim zagrożeniem.
Fabuła staje się pretekstem do poruszenia całej masy kwestii luźno związanych z samą historią. Niejako 'przy okazji' autor odnosi się do tematów takich jak: zdrowe odżywianie, manipulacja podprogowa, podróże astralne, siła podświadomości czy fizyka kwantowa. Znalazło się nawet miejsce dla popularnych teorii spiskowych. A to tylko kilka przykładów. Parokrotnie miałem wrażenie wkradającego się w to wszystko chaosu - momentami brakowało nieco surowszej redakcji, myślę, że takie 'okiełznanie' tekstu wyszłoby mu jedynie na dobre. Mniej więcej w połowie książki akcja zaczyna stopniowo przyspieszać. Konfrontacja Aleksa z nowo poznaną rzeczywistością to punkt przełomowy. Wybierzemy się razem z nim w niesamowitą podróż przez czas i przestrzeń - historia z każdą stroną nabiera rozmachu. Nie da się ukryć, że "Solarne Serce" ma nie tylko zapewnić rozrywkę, ale również sprowokować czytelnika do odkrycia czegoś nowego wewnątrz siebie, warto więc podejść do tej książki z otwartą głową. Co ciekawe - w powieści pojawiają się krótkie fragmenty zahaczające o horror i tutaj autor mnie mocno zaintrygował, tym bardziej, że ponoć pracuje nad czymś w moim ulubionym gatunku.
"Solarne Serce" fizycznie prezentuje się bardzo fajnie - miła dla oka okładka, dobrej jakości papier, wygodna czcionka, znalazło się nawet miejsce dla kilku, co by nie mówić, zaskakujących ilustracji (i wszyscy, którzy wiedzą o czym piszę, się w tym momencie uśmiechają - co z wami??? ;). Niestety kłuje w oczy średniej jakości korekta - zdecydowanie mogłoby (i powinno) być lepiej. Prawie na każdej stronie czuć, że autor ma nam jeszcze bardzo dużo do powiedzenia... Zakończenie daje niemal nieograniczone możliwości odnośnie kontynuacji, poza tym jest sporo pytań wymagających odpowiedzi... Wydaje mi się, że dalszy ciąg przygód Aleksa to jedynie kwestia czasu. Literacki debiut M.J. Sunwella, owszem, ma drobne wady, ale nie można odmówić autorowi ogromnej pasji którą włożył w jego stworzenie. Jeśli szukasz lektury dającej do myślenia, nie straszne ci egzystencjalne rozkminy a przy okazji podzielasz, chociaż po części, idealistyczny światopogląd autora - polecam. Dla mnie to była całkiem interesująca przygoda.
2021/01/23
Pieprznik Grozowy #55 (16-23.01.2021)
Wszyscy grzesznicy krwawią - S.A. Cosby
"(...) A teraz siedział na ganku z butelką whisky i strzelbą do tłumienia zamieszek na kolanach. Chmury się rozstąpiły i od dawna już m...
-
"Mercy wyglądała, jakby ktoś wbił jej widły w plecy, kiedy koleś doszedł w jej ustach. Padła na podłogę, z palcem brązowym od gówna, a...
-
"(...) Deke był z Baltimore, Willy z Atlanty, a Marsha z południowego Bostonu. Nie jest istotne dla tej historii, jak ta trójka wędrown...
-
"(...) Michael przełknął ślinę. Podczołgał się do niewielkiego kopca, przycisnął do niego dłonie. Wahał się. Nie chciał tego robić, bał...








































